Zabrali mu gabinet, bo bali się o jego zdrowie

• 102-letni australijski profesor David Goodall stracił możliwość pracy na terenie uniwersytetu.
• Uczelnia odebrała mu gabinet w obawie o kłopoty związane z dojazdami, pozwoliła jednak kontynuować pracę w domu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zabrali mu gabinet, bo bali się o jego zdrowie

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

3 paź 2016 10:36


Australijski Uniwersytet Edith Cowan w Perth odebrał gabinet Davidowi Goodallowi, 102-letniemu botanikowi i ekologowi, żeby nie musiał dojeżdżać do pracy. Profesor, honorowy członek Centre of Ecosystem Management może dalej pracować z domu. Co więcej, uczelnia zapewni mu komputer i drukarkę, a także będzie mu za darmo organizować wszelkie dojazdy na zaplanowanie spotkania.

Zdaniem władz uniwersytetu, samodzielne dojazdy zagrażają jego zdrowiu. Trwały one półtora godziny i wymagały jazdy dwoma autobusami i pociągiem.

Choć wicekanclerz Steve Chapman konsultował decyzję z rodziną Goodalla, to jego córka, Karen Goodall-Smith uważa, że decyzja ograniczy swobodę jej ojca i źle wpłynie na jego zdrowie.

– To najgorsza rzecz, jaką uniwersytet może zrobić. Nie wiem, czy on to przeżyje. I to po tym wszystkim, co dla nich osiągnął. Jestem zbulwersowana – skarży się australijskiemu serwisowi "Ten Eyewitness News".

Dr Goodall podczas swojej 70-letniej kariery pracował na pięciu kontynentach i napisał ponad 130 prac naukowych.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.