Walentynki 2018. Miłość w firmie. Zakochani cali w skowronkach, a szef?

Na miłość nie ma rady. Może pojawić się wszędzie i w najmniej spodziewanym momencie. Coraz częściej amor łączy w pary pracowników tej samej firmy. Jak poradzić sobie z kwitnąca w zakładzie pracy miłością? Co z walentynkami?

REKLAMA


Puls HR Puls HR

Walentynki 2018. Miłość w firmie. Zakochani cali w skowronkach, a szef?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

14 lut 2018 6:00


  • Coraz więcej par poznaje się w pracy. Niektóre relacje przeradzają się nawet w miłość na całe życie.
  • Nie ma w tym nic dziwnego. – Tempo życia i fakt, że mnóstwo czasu spędzamy w pracy sprawia, że coraz więcej par poznaje się właśnie tam – mówi w rozmowie z nami Izabela Kielczyk, psycholog biznesu.
  • Fora internetowe pękają od rozterek osób zakochanych w swoich współpracownikach. Wielu z nich boi się, że jeśli związek nie wypali, odbije się to na ich życiu zawodowym. Swoje obawy mają również szefowie...

Z badania Vault's 2017 Office Romance wynika, że 57 proc. osób przeżyło choć raz biurowy romans, a w przypadku 16 proc. badanych, uczucie które pojawiło się w pracy, przerodziło się w długotrwały związek. Z tego samego badania wynika, że w pary najczęściej dobierają się osoby pracujące w tym samym dziale i że rodzeniu się nowych związków najbardziej sprzyjają imprezy firmowe oraz wspólna praca nad tym samym projektem.

Nie przypadkowo strzała Amora trafia w ludzi właśnie w pracy. – Tempo życia i fakt, że mnóstwo czasu spędzamy w pracy sprawia, że coraz więcej par poznaje się właśnie tam. Poza tym nie mamy już czasu na życie poza pracą – mówi nam Izabela Kielczyk, psycholog biznesu.

Czytaj też: Romanse w pracy: Całowanie się z kolegą lub koleżanką z pracy na porządku dziennym?

Według niej, ludziom jest nawet łatwiej tworzyć związki w środowisku pracy niż poza nim. – Jesteśmy już tak zmęczeni, że poza pracą nie mamy już nawet siły na spotkania, zawieranie nowych znajomości. Z drugiej strony, firma, w której pracujemy może być fajnym miejscem do poznania kogoś, bo nie spotykamy kogoś zupełnie obcego. To znaczy, coś już wiemy o obiekcie naszych westchnień – widzimy jak się zachowuje w różnych sytuacjach, jak reaguje na stres, jak układa sobie relacje z innymi. Wtedy też jest łatwiej. I coraz więcej takich związków się pojawia. Nierzadko na całe życie – dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.