W Bieszczadach Sylwestra spędzi 30 tys. osób

W Bieszczadach na okres sylwestrowo-noworoczny została zarezerwowana zdecydowana większość z ponad 30 tys. miejsc noclegowych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W Bieszczadach Sylwestra spędzi 30 tys. osób

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

30 gru 2014 15:48


"Zainteresowanie pobytem w Bieszczadach w tym roku jest spore, ale wolne miejsca w gospodarstwach agroturystycznych, czy na kwaterach prywatnych zawsze się znajdą" – powiedział Jacek Łeszega z Bieszczadzkiego Centrum Informacji Turystycznej w Lesku.

Za noc spędzoną w Bieszczadach trzeba zapłacić co najmniej 30-40 zł od osoby; takich cen zazwyczaj żądają m.in. właściciele gospodarstw agroturystycznych. Drożej jest w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych; w hotelu "Arłamów" w Arłamowie za pokój dwuosobowy trzeba średnio wydać 480 zł.

Według Lidii Matwiej z Centrum Informacji i Promocji w Ustrzykach Dolnych, jednym z powodów "większego w tym roku zainteresowania wypoczynkiem w Bieszczadach jest zimowa pogoda". "Zainteresowanie rosło wraz z opadami śniegu" – zauważyła.

Czytaj też: Oto jak Polacy planują spędzić sylwestrową noc

W gminie Ustrzyki Dolne jest ok. 3,5 tys. miejsc noclegowych. W ocenie Matwiej, na turystów "czeka jeszcze ok. 70 noclegów". Podobnie jest w innych gminach powiatu bieszczadzkiego.

Łeszega zwrócił uwagę, że m.in. z myślą o turystach na rynkach Leska, Ustrzyk Dolnych i Sanoka samorządy zorganizowały plenerowe powitanie Nowego Roku. Imprezy będą połączone z występami zespołów muzycznych i pokazem sztucznych ogni. Natomiast cena najtańszej zabawy sylwestrowej w restauracjach zaczyna się od 100-150 zł od osoby.

Czytaj też: Na Boże Narodzenie i Sylwestra wydamy blisko 30 mld zł

Więcej trzeba wydać za 5-dniowy pakiet sylwestrowy w ośrodku "Arłamów". "Cena pakietu, w którego skład wchodzi m.in. bal sylwestrowy, wynosi 6,5 tys. zł od pary. Ostatnie rezerwacje zostały dokonane jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia" – powiedział prezes "Arłamów" SA Piotr Korczak.

W Arłamowie czynne są trzy trasy narciarskie. Pracę rozpoczęły także wyciągi narciarskie m.in. w Ustrzykach Dolnych.

Byli też chętni na powitanie Nowego Roku w pociągu bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej. "Odebraliśmy kilka telefonów; dzwoniący pytali o taką możliwość. Jednak naszym zdaniem był to niewystarczający prognostyk, żeby na noc sylwestrową przygotować skład pociągu" – powiedział prezes Fundacji Bieszczadzka Kolejka Leśna Mariusz Wermiński. Nie wykluczył jednak, że w przyszłym roku takie powitanie Nowego Roku będzie możliwe.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.