Świąteczne ładowanie baterii, czyli jak odpocząć w Wielkanoc

Dla osób aktywnych zawodowo kilka dni wolnych w święta to szansa na złapanie oddechu i podładowanie baterii. Jest jednak jeden warunek: trzeba wiedzieć, jak odpoczywać.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Świąteczne ładowanie baterii, czyli jak odpocząć w Wielkanoc

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

4 kwi 2015 6:02


Niektórzy z nas mogą się cieszyć podczas świąt wielkanocnych trzema dniami wolnymi od pracy. Czy to wystarczy, żeby odpocząć?

– Tak, jeśli ktoś nie jest w pełni wyczerpany. Organizm, który ma jeszcze jakieś rezerwy, potrafi się w tak krótkim czasie zregenerować – twierdzi Wojciech Eichelberger, psychoterapeuta i dyrektor Instytutu Psychoimmunologii Ipsi. – Pod warunkiem że te święta będą przeżyte w zdyscyplinowany sposób, tzn. nie upłyną pod znakiem obżarstwa i rozpusty – wyjaśnia.

Jego zdaniem spędzanie czasu w bezruchu, przy suto zastawionych stołach, przed ekranami telewizorów nie jest dobrym pomysłem, jeśli chce się nabrać energii.

– Obejrzyjmy jeden dobry film, ale nie pięć z rzędu. Jedzmy świąteczne przysmaki, ale z umiarem, a przede wszystkim pamiętajmy o ruchu. Odejdźmy od stołów, telewizorów i zafundujmy sobie aktywność fizyczną – radzi. – Ruch jest niezbędny do regeneracji organizmu. Wystarczająco dużo czasu spędzamy, nie ruszając się – w pracy, przed komputerami, w samochodach.

A co z osobami, które na co dzień pracują fizycznie? Dla nich też do pełnego odpoczynku aktywność fizyczna jest niezbędna? – Pracownicy fizyczni mogą mieć zrozumiałą niechęć do ruchu, ale czym innym jest ruch dla przyjemności, a czym innym dla pracy – wyjaśnia Eichelberger.

Aktywny wypoczynek sprawia, że w organizmie uwalniają się endorfiny – hormony szczęścia, dzięki którym zupełnie inaczej funkcjonujemy.

– Badania wskazują również, że aktywność fizyczna powoduje zanikanie poczucia depresji oraz zmęczenia – twierdzi prof. Sylwiusz Retowski ze Szkoły Głównej Psychologii Społecznej.

Jeśli wyjdziemy z domu na spacer czy pobiegać albo wybierzemy się na narty lub postanowimy zamiast bałwana ulepić zajączka (bo przy aktualnej pogodzie to nie jest wykluczone) czy podejmiemy jakąkolwiek inną aktywność fizyczną, łatwiej będzie nam uwolnić się od telefonu i komputera – których wyłączenie na czas świąt jest niezbędne do pełnego relaksu. Nie każdemu jednak łatwo przychodzi powstrzymanie się od sprawdzania służbowego telefonu czy skrzynki mailowej.

Zdaniem psychologa Leszka Mellibrudy największy kłopot mają z tym tzw. lemingi, które w swojej pracy głównie komunikują się na odległość – każdego dnia wysyłają niezliczoną liczbę mejli czy esemesów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.