Stres w pracy? Zwalcz go zdrową dietą

Aż jedna na trzy osoby uważa pracę za najbardziej stresujący element życia. Według badań życie zawodowe jest nawet bardziej stresujące niż problemy finansowe (30 proc. respondentów) czy problemy ze zdrowiem (17 proc.). Niewielu z nas wie jednak, że kluczem do załagodzenia stresu w ferworze życia codziennego może być odpowiednia dieta.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Stres w pracy? Zwalcz go zdrową dietą

PODZIEL SIĘ


Autor: Agnieszka Piskała, Nestlé Polska

20 maj 2013 15:41


W jaki sposób przygotować własne antystresowe menu radzi Agnieszka Piskała, starszy specjalista ds. żywienia z Nestlé Polska.

Zadbaj o komfort swojego jedzenia

Okazuje się, że najskuteczniejszym sposobem na uspokojenie emocji i poprawę naszego samopoczucia są posiłki łatwe w przygotowaniu, lekkostrawne, które nie dostarczają zbyt wielu bodźców smakowych.

- Najlepiej, aby były one przygotowane z maksymalnie 5 składników, ponieważ tylko wtedy jesteśmy w stanie rozpoznać wszystkie smaki. Z tego względu w ideę comfort food doskonale wpisują się proste potrawy z dzieciństwa: na ogół na ciepło, na słodko, na bazie mleka, z dodatkiem produktów mącznych - kaszy, ryżu, makaronu, klusek, ale również pierogi czy naleśniki. Oczywiście każdy z nas ma „swoją" ulubioną potrawę, która wywołuje w nim uczucie spokoju i odprężenia - mówi Agnieszka Piskała.

I dodaje: - Czasami znaczenie ma nie tyle konkretny posiłek, co cały „rytuał" jego przygotowania, sposób podania i obecność „niezbędnych dodatków" - ulubionej porcelany, dużego rodzinnego stołu w ogrodzie czy po prostu bliskiego przyjaciela, w towarzystwie którego nawet proste potrawy budują wyjątkową atmosferę, wprowadzając w dobre samopoczucie.

Zastanów się jak jesz

Rodzaj emocji, które wywołuje spożywana przez nas żywność ma dwie podstawy - fizjologiczną i tę związaną z pamięcią sensoryczną. - Jeśli chodzi o działanie fizjologiczne, to łatwo je zaobserwować jedząc np. słodkie przekąski. Najczęściej sięgamy po nie wtedy, kiedy chcemy poprawić sobie nastrój - mówi Agnieszka Piskała i wyjaśnia.

- To właśnie cukry proste zawarte w słodyczach powodują szybkie wydzielanie w organizmie serotoniny - tzw. „hormonu szczęścia". Z kolei substancje pobudzające, które występują np. w cynamonie czy papryczce chili zwiększają wydzielanie oksytocyny, która jest „hormonem miłości". Posiłkom z tymi przyprawami przypisuje się więc właściwości afrodyzyjne. Te fizjologiczne mechanizmy działają u każdego, choć z różnym natężeniem.

Co innego dotyczy indywidualnych smaków, które - pobudzając nasze kubki smakowe - wysyłają informacje do mózgu, by przywołać w pamięci konkretne wydarzenia lub okoliczności. Osoby dorosłe, mając prawo wyboru, raczej nie sięgają po potrawy, do których spożywania były w dzieciństwie nakłaniane.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA