Pracownicy poczty wysyłani na zwiady

Pracownicy Poczty Polskiej mają nowe obowiązki służbowe. Należy do nich kontrola posiadaczy odbiorników telewizyjno-radiowych i ściąganie od nich opłaty abonamentowej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy poczty wysyłani na zwiady

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd mediów/ onet.pl

20 mar 2013 13:59


Stało się tak za sprawą podpisania umowy między Pocztą Polską a Departamentem Budżetu i Finansów Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - informuje portal onet.pl.

Na stronie internetowej Poczty Polskiej czytamy, że „pracownicy przeprowadzający kontrolę mają obowiązek okazać upoważnienie do wykonywania czynności kontrolnych w zakresie obowiązku rejestracji odbiorników rtv i uiszczania opłat abonamentowych za ich używanie, legitymację służbową, a na żądanie kontrolowanego również dowód osobisty."

- Poczta Polska, tym bardziej jej pracownik, nie ma uprawnień do wchodzenia do prywatnego mieszkania i nikt nie ma obowiązku, aby taką osobę wpuścić. To nie jest policja i o żadnej procedurze nie może być mowy, gdyż nie ma do tego podstaw prawnych - mówi Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Delegowani z Bydgoszczy pracownicy poczty wcielają się w rolę policjantów - sprawdzają odbiorniki i wypisują mandaty za brak abonamentu. Specjalnie w tym celu utworzono Centrum Usługi Finansowej Dział Abonamentu RTV.

- Pracownicy poczty mieli chodzić i dawać przełożonym cynk, w jakim punkcie gra radio, a gdzie TV albo, gdy nie można udowodnić, że ktoś robi to legalnie. Osobiście z takimi osobami się nie spotkałem, ale wiem, że są. Może na zasadzie tajemniczego klienta ukryte komórki pracownicze obsługują pocztowe rewiry - mówi portalowi onet.pl listonosz z Wrocławia.

- Poczta potrafi sama sobie wymyślić postępowanie administracyjne, dzięki któremu wysyła do ludzi list polecony z nakazem zapłaty zaległości - dodaje.

Rzecznik prasowy Poczty Polskiej Zbigniew Baranowski, który przyznaje, że kontrole obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych przeprowadzane są sukcesywnie na terenie całego kraju przez upoważnionych pracowników Poczty Polskiej.

Trudno jednak stwierdzić kim tak naprawdę są kontrolerzy.

- Naprawdę nie wiem, czy są to pracownicy poczty, czy inni zatrudnieni. Żadnego przetargu na takich pracowników nie organizowaliśmy, nie zajmujemy się poborem abonamentu, tylko jego podziałem - powiedziała Monika Bąk, rzecznik prasowy z Biura KRRiTv.

Według informacji zamieszczonych na łamach „Gazety Wyborczej" wynika, że na Pomorzu zanotowano zmasowane kontrole urzędniczek Poczty Polskiej, które miesięcznie sprawdzały wiele setek obiektów.

Łatwo było je pomylić ze zwykłymi ludźmi.Różniły się tylko zachowaniem. Nasłuchiwały w skupieniu czy gra muzyka oraz rozglądały się za telewizorami. Podobnie było w Sopocie, Gdańsku, Gdyni. Do Wrocławia tajemnicze grupy pocztowców jeszcze nie dotarły.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.