Politycy i urzędnicy podczas urlopu "obrzucają się śnieżkami z kawioru"?

Jeden z liderów antykremlowskiej opozycji Aleksiej Nawalny ogłosił konkurs na "biczujący" reportaż o politykach i urzędnikach państwowych tradycyjnie spędzających świąteczne urlopy w luksusie w Courchevel i innych kurortach narciarskich we Francji.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Politycy i urzędnicy podczas urlopu "obrzucają się śnieżkami z kawioru"?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

3 sty 2014 11:54


Nagrodę w konkursie dla dziennikarzy na najlepszy reportaż z ulubionych miejsc zimowego wypoczynku rosyjskiej elity biznesowo-politycznej - zwrot kosztów przejazdu i pobytu w takich kurortach - ufundował przedsiębiorca z Rosji, którego nazwiska opozycjonista nie ujawnił.

Na Nowy Rok i Boże Narodzenie obywatele Rosji mają osiem dni wolnych od pracy. Od 1 do 5 stycznia witają Nowy Rok, a 7 stycznia będą obchodzili prawosławne Boże Narodzenie. Natomiast 6 i 8 stycznia to przeniesione dni wolne. Niektórzy przedłużają sobie świąteczny wypoczynek do "starego" Nowego Roku, tj. 14 stycznia.

Tak jest od lat. Wielu majętnych Rosjan spędza świąteczne urlopy za granicą, a największą popularnością cieszą się kurorty we francuskich Alpach, przede wszystkim Courchevel, Chamonix, Val d'Isere, Grenoble, Chambery, Albertville i Meribel. O szastaniu tam przez nich pieniędzmi krążą legendy.

"Łatwo policzyć, ile pieniędzy wydają na świąteczną rozrywkę słudzy narodu z Dumy Państwowej i Kremla. Chłopcy przylatują samolotami czarterowymi, obrzucają się śnieżkami z czarnego kawioru i lepią bałwany z fois gras" - oświadczył Nawalny. "Doskonale rozumiemy, że partia Jedna Rosja tańczy i pije wódkę za nasze pieniądze" - dodał.

Tuż przed Nowym Rokiem opozycjonista ogłosił, że założona przez niego Fundacja Walki z Korupcją poszukuje dziennikarza, który w okresie świątecznego urlopu odwiedzi kilka miejsc wypoczynku Rosjan za granicą. Nawalny wyjaśnił, że zadaniem reportera będzie napisanie "biczującego reportażu, obfitującego w obrzydliwe, ale prawdziwe szczegóły, po którym robotnicy z Uralwagonzawodu chwycą za broń i z dzikimi okrzykami pojadą na czołgach do siedziby Jednej Rosji".

Uralwagonzawod - to wielka fabryka czołgów w Niżnim Tagile, na Uralu. W grudniu 2011 roku robotnicy z tych zakładów poparli Władimira Putina jako kandydata na prezydenta Federacji Rosyjskiej i zaproponowali, że razem z innymi robotnikami z Uralu przyjadą do Moskwy, by rozpędzić intelektualistów protestujących przeciwko sfałszowaniu wyborów parlamentarnych na korzyść putinowskiej Jednej Rosji.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA