Policjant został ukarany dyscyplinarnie za... długie włosy

- Są różnice w umundurowaniu policjantek i policjantów, nie ma wątpliwości, że włosy do ramion u mężczyzn to nie są włosy krótkie - tak Naczelny Sąd Administracyjny zakończył w piątek sprawę dyscyplinarną policjanta, który kwestionował wydane mu polecenie ścięcia włosów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Policjant został ukarany dyscyplinarnie za... długie włosy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

4 kwi 2014 18:59


Sierżant Zbigniew W. ma kilkunastoletni staż w policji. Wcześniej służył w strukturach kryminalnych, gdzie nie nosi się munduru i pozwala na zapuszczanie dłuższych włosów, więc on zapuścił je prawie do pasa. Gdy jednak w maju 2012 r. przeniósł się do jednostki konwojowej w Piotrkowie Trybunalskim, polecono mu wizytę u fryzjera. Policjant ściął włosy na długość do ramion i do służby zameldował się z fryzurą w kok.

Przełożony sierżanta prosząc go o pójście do fryzjera powołał się na zarządzenie komendanta głównego policji, które stanowi, że "umundurowany policjant-mężczyzna noszący włosy, brodę lub zarost" obowiązany jest nosić je "schludnie i krótko przystrzyżone". Przepisy nie precyzują jednak, jaka długość włosów u policjantów-mężczyzn spełnia wymogi regulaminowe. Funkcjonariuszkom regulamin wskazuje, że włosy mogą być dłuższe, ale w czasie służby powinny być krótko upięte lub związane.

Ostatecznie funkcjonariusz został ukarany dyscyplinarnie przeniesieniem na niższe stanowisko służbowe, za niewykonanie wydanego mu polecenia. Decyzję podtrzymał Komendant Główny Policji. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, bo policjant ją tam zaskarżył. Wsparła go Helsińska Fundacja Praw Człowieka i mec. Katarzyna Janowska, która pro bono zdecydowała się reprezentować w sądzie policjanta.

WSA w październiku 2012 r. oddalił jego skargę podtrzymując orzeczenie dyscyplinarne i uznając, że policjant powinien był wykonać polecenie. W tej sytuacji mec. Janowska złożyła kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który rozpatrzył ją w piątek.

Skarżący wskazywali, że różnicowanie określenia długości włosów wobec funkcjonariuszek i funkcjonariuszy policji narusza konstytucyjną zasadę równości. Wskazywali też, że Komendant Główny Policji nie miał uprawnienia do regulowania w swym zarządzeniu takich spraw jak długość włosów policjantek i policjantów.

Przeciwnego zdania była radca prawny policji Magdalena Będziejewska-Michalska. Jak mówiła, kwestie takie jak wygląd policjanta także dotyczą form i metod pełnienia służby. Podkreśliła, że funkcjonariusze nie mają również prawa nosić kolczyków ani malować paznokci, a ponadto funkcjonariuszki mają inne niż funkcjonariusze normy, gdy chodzi o wydolność fizyczną, "ale gdy trzeba iść gdzieś z bronią na bojowo, to idą, na takich samych zasadach jak mężczyźni".
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA