O męskiej modzie i nie tylko

Biznesowej odwagi i wyobraźni z pewnością mu nie brakuje. Chce odbudować potęgę giełdowego Próchnika i inwestuje w śmiały projekt na warszawskiej Pradze. To nie jest rozmówca na krótki wywiad - Rafał Bauer.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

O męskiej modzie i nie tylko

PODZIEL SIĘ


Autor: Propertynews.pl

Property News

23 maj 2014 16:44


Idąc na spotkanie z Panem mijałam bilbordy z udziałem Orlando Blooma, reklamujące wiosenną kolekcję Próchnika. Czyżby złamał Pan dane sobie słowo, że po słynnej sesji z Piercem Brosnanem nigdy więcej nie zaangażuje do kampanii hollywoodzkiej gwiazdy?

- Pewne rozwiązania są dobre tylko raz. Przygotowując kampanię dla Próchnika, przyglądałem się różnym twarzom i trafiłem na modela, który był uderzająco podobny do Blooma. Długo zastanawiałem się, czy warto go zaangażować. Wreszcie uznałem, że wyjątkowo pasuje do koncepcji naszej reklamy, a jeśli dodatkowo wzbudzi ciekawość u odbiorcy, tym lepiej. Zresztą, Orlando wygląda dziś dużo gorzej, niż w swoich najlepszych latach...

Czyli udało się osiągnąć zamierzony efekt i to tańszym kosztem?

o pojęcie wysokich kosztów jest względne, bo pozyskanie do naszej reklamy Pierce'a Brosnana okazało się tańsze nzi zatrudnienie Macieja Zakościelnego. A wszystko udało się sfinalizować, ponieważ był to kontrakt oparty na relacjach towarzyskich. Zresztą, żadna agencja nie podjęłaby się węwczas tego zadania.

Wybór Pierce'a Brosnana wiązał się głównie z tym, że potrzebowałem mocnego zaakcentowania fuzji Vistuli i Wólczanki, czegoś, co wyróżniłoby tę półkę spośród innych.

Zarzekałem się potem, że nie zaangżauję już hollywoodzkiej gwiazdy. Dlaczego? Bo w Polsce liczy się tylko pierwsze miejsce na pudle. Drugie i trzecie, nie mówiąc o pozostałych, zajmują Ci, którzy przegrali z posiadaczem pierwszego miejsca. I dlatego pewne rozwiązania są dobre na raz. Proszę zwrócić uwagę, że jeden z banków miał w swoich reklamach tyle znanych z Hollywood twarzy, że pojawienie się każdej kolejnej nie zaskakiwało już odbiorców. Nie wiem co na to badania, ale moim zdaniem najlepszy efekt dało zatrudnienie Chucka Norrisa. Choć gwiazda tego aktora już mocno przygasła, stał się symbolem memów, co doskonale wykorzystano w kampanii.

A' propos sukcesu. Jaki ma Pan pomysł na rozwój swojego "najmłodszego dziecka" - marki Rage Age?

Brand żyje wtedy, gdy ma nie tyle klienta, co fana. "Rejdż" ma fanów coraz więcej i to mnie przede wszystkim cieszy. Marka urodziła się z naszej wspólnej pasji i determinacji. Chcielićmy z Rafałem Czapulem stworzyć drogą, ekskluzywną, polską sieć i... cieszę się, że rynek nam na to pozwolił. Miernikiem jest kilkanaście milionów sprzedaży osiągniętych w ubiegłym roku. Oczywiście ma to się nijak do imponujących wyników Reserved, ale nasz segment rynku jest znacznie trudniejszy. Sprzedaż kurtki za 5 tysięcy i 500 złotych to nie to samo.

Cały artykuł czytaj tu

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.