Nie uwierzycie, co robią menedżerowie, aby pozbyć się stresu

Wybierają trening cardio, poranne medytacje, a nawet decydują się na urlop w klasztorze i tracą kontakt z ziemią. Oto sposoby menedżerów na zrelaksowanie się i oderwanie od obowiązków zawodowych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nie uwierzycie, co robią menedżerowie, aby pozbyć się stresu

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

19 lis 2014 5:13


– Stres dla osób na wysokich stanowiskach to codzienność. Podejmowanie ważnych decyzji, od których zależą losy innych ludzi, gra o wysokie sumy, transakcje, umowy, ciągłe zmiany, presja przełożonych i kontrahentów, do tego ciągła walka z czasem i dziesiątki innych trudności, które ciągle na nas czekają – wylicza wyzwania menedżerów Dariusz Jasiński, właściciel Intensiver.

Czytaj też: Źle zarządzający menedżerowie wychowują nieefektywnych pracowników

Badania Laury Vanderkam, eksperta zarządzania czasem i autorki książki „What the Most Successful People Do Before Breakfast" pokazują, że 90 proc. przebadanych dyrektorów budzi się o godz. 6.00 w dni powszednie, by zdążyć zmierzyć się z wymienioną listą zadań.

Przykłady? Indra Nooyi, CEO PepsiCo pobudkę ma o godz. 4.00, a do biura przyjeżdża przed godz. 7.00. Z kolei dyrektor generalny Disneya Bob Iger wstaje niewiele później, bo o godz. 4.30. 

Jednak menedżerowie nie kończą pracy po ośmiu godzinach. Najczęściej zostają w niej po godzinach lub zabierają obowiązki służbowe do domu, gdzie nadal są dostępni pod telefonem i służbowym mejlem. Czy więc potrafią w ogóle odpoczywać?

– Jedni zupełnie nie potrafią. Wręcz uważają, że wypoczynek to strata czasu, ale do większości dociera, że aby dobrze pracować, trzeba wypocząć. Nie można pracować cały czas na sto procent. Powoli wprowadza się trwające nawet trzy miesiące urlopy menedżerskie. Zatem zaczyna pojawiać się u nas kultura doceniania wypoczynku – podkreśla Izabela Kielczyk, psycholog biznesu, trener, coach wyższej kadry menedżerskiej.

Z psychologicznego i lekarskiego punktu widzenia jej zdaniem potrzeba od dwóch do trzech tygodni, by naprawdę oderwać się od stresów.

Czytaj też: Destrukcyjni menedżerowie odstraszają najlepszych pracowników

 – Gdy człowiek jest zmęczony, zaczyna traktować ludzi bardziej przedmiotowo. Na zasadzie: żebym coś z tego miał. Jest bardziej nerwowy, a to udziela się całemu zespołowi i taki zespół po jakimś czasie zaczyna działać mniej efektywnie, a ludzie się zwalniają – twierdzi Kielczyk.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Szaey Obywatel 2014-11-20 11:54:44

Współczuję im. Nie chcą, ale muszą.

REKLAMA