Nie lubię poniedziałku, czyli jak przełamać syndrom pierwszego dnia tygodnia

Pierwszy dzień tygodnia stanowi dla wielu z nas spore wyzwanie mentalne i energetyczne. Jak pokonać syndrom „Sunday Night Blues” lub przynajmniej nieco złagodzić jego objawy?

Autor: jk 11 maj 2015 5:55

REKLAMA

Nauczmy się odpoczywać

Specjaliści radzą, żeby rozwiązywaniem problemu zająć się już w piątek. Czas wolny od pracy poświęcamy bowiem na myślenie o sprawach zawodowych, planowanie tygodnia czy analizowanie konfliktów personalnych.

– W efekcie dręczące myśli nie pozwalają się rozluźnić, weekend szybko mija, a czas, który powinien służyć na regenerację, paradoksalnie sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej zmęczeni. W poniedziałek z trudem zmuszamy się do wstania, a pracę zaczynamy od odliczania dni do kolejnej soboty i niedzieli. I mamy efekt błędnego koła – wyjaśnia Małgorzata Majewska, ekspert portalu Monsterpolska.pl.

Warto więc w piątkowe popołudnie wyłączyć telefon służbowy i spróbować przestawić się na tryb odpoczynku. Najlepiej zaplanować sobie takie atrakcje, jakie lubimy, w gronie osób życzliwych lub na świeżym powietrzu, tak aby czas ten dobrze nam służył. Nie warto marnować energii na myślenie o pracy – jest to podwójnie frustrujące. (Fot. Fotolia)

Czytaj też: Nie lubię poniedziałku


Puls HR Puls HR

Nie lubię poniedziałku, czyli jak przełamać syndrom pierwszego dnia tygodnia


REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Nibikibi! 2015-05-11 21:57:18

Bardzo ciekawe rady dotyczące rozpoczęcia tygodnia, choć uzupełniłbym je o jeszcze jedną dość istotną. Mianowicie naszym zdaniem najlepszym sposobem na poniedziałkową pracę jest wykonywanie jej zdalnie :) Jeżeli byłby ktoś zainteresowany taką formą pracy i chciałby dowiedzieć się więcej, zapraszam na naszego bloga - nibikibi.pl. Pozdrawiam