Największe strajki zorganizowane w ostatnich latach

Niezadowolenie pracowników spowodowane niesatysfakcjonującą pensją czy nieodpowiednimi warunkami pracy nierzadko kończy się strajkiem. Gdzie miały miejsce największe protesty w ubiegłych latach?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Największe strajki zorganizowane w ostatnich latach

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

4 kwi 2014 10:55


Rozpoczęty 1 kwietnia protest pilotów Lufthansy spowodował odwołanie 3,8 tys. lotów dla 425 tys. pasażerów. To największy strajk w historii niemieckich linii lotniczych. Związkowcy żądają 10-procentowej podwyżki, z kolei zarząd proponuje 3-procent owe od 2016 r.

Czytaj więcej: Strajk pilotów to największy strajk w historii Lufthansy

W ślady pilotów Lufthansy chcą iść pracownicy PLL LOT. Ponad 50 proc. związkowców opowiedziało się w referendum za przeprowadzeniem strajku ostrzegawczego.

Czytaj więcej: Większość związkowców PLL LOT chce strajku

Na portalu Biztok.pl sporządzono listę największych protestów w ciągu ostatnich kilku lat. Przypomniamy został strajk maszynistów ze związku GdL z 2007 r., który trwał 4 dni i kosztował Deutsche Bahn 10 mln euro dziennie. Z kolei we Francji w tym samym roku protestował cały sektor publiczny. Nie pracowali osoby zatrudnione m.in. w paryskim metrze, na kolei, na lotnisku, w komunikacji miejskiej.

W 2005 r. Nowy Jork został sparaliżowany w święta z powodu sprzeciwu pracowników transportu miejskiego. Straty oszacowano na kilkaset tys. dolarów. Natomiast w 2007 r. 73 tys. osób zatrudnionych w amerykańskich oddziałach General Motors zareagowało strajkiem na plany szefów, którzy chcieli zmniejszyć pensje i składki na świadczenia socjalne. W efekcie przez dwa dni nie pracowano.

A jak strajkują polscy pracownicy? Portal Bankier.pl podaje, że z roku na rok spada liczba protestów. Najwięcej było ich w 2008 r. - aż 12 tys. 765. W 2009 r. odbyło się zaledwie 49 strajków, a w kolejnym 79. Z kolei w 2011 r. odnotowano 53 akcje protestacyjne, a w 2012 r. - jedynie 17.

Polacy najczęściej protestują w budżetówce. W 2007 r. pielęgniarki utworzyły pod Kancelarią Premiera Rady Ministrów tzw. białe miasteczko. Rozbito wówczas 150 namiotów, a udział w akcji brało 3 tys. osób. Pół miesiąca strajkowali górnicy kopalni Budryk, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Straty były ogromne - aż 80 mln zł. Pracownicy walczyli wtedy o podwyżki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA