Najdroższe biura są w Hongkongu

Za wynajem 1000 m kw. biura w Hongkongu zapłacimy ekwiwalent 10,8 mln zł rocznie. Wystarczyłoby to w Warszawie na zakup skromnego biurowca.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Najdroższe biura są w Hongkongu

PODZIEL SIĘ


Autor: bad

4 maj 2016 20:48


263 dolary rocznie trzeba zapłacić za wynajem biura w Hongkongu. Stawka ta szokuje, gdyby dodać fakt, że dotyczy ona jednej stopy kwadratowej w wysokościowcu. Przeliczając te kwoty na bliższe nam miary otrzymamy wynik – 10,8 tys. zł za roczny wynajem zaledwie jednego metra kwadratowego biura. Przy powierzchni 1000 m kw. daje to roczny rachunek za wynajem siedziby na poziomie 10,8 mln zł. Taka kwota wystarczyłaby w Warszawie na zakup skromnego biurowca. W zamian otrzymać można natomiast adres w hongkońskim wysokościowcu – wynika z danych zebranych przez Knight Frank.

Na kolejnym miejscu w gronie najdroższych biur uplasował się Nowy Jork. Tam stawka za biuro wynosi jednak już „tylko” 155 dolarów za stopę kwadratową rocznie. Po odpowiednich przeliczeniach daje to prawie 6,4 tys. zł za wynajem metra biura na rok.

Ostatnie miejsce na podium przypadło w udziale Tokio. W stolicy Japonii przeciętna stawka w biurowcu z przynajmniej 30 piętrami oszacowana została na 129 dolarów rocznie. W złotówkach daje to 5,3 tys. zł za metr.

Dla Polski analogicznych danych Knight Frank nie przygotował, ale warto dla porównania przytoczyć dane CIP, z których wynika, że za wynajem biura w Warszawie zapłacić trzeba od 15,5 do 23 euro miesięcznie w przeliczeniu na metr. Nawet biorąc pod uwagę górną granicę tego przedziału, otrzymujemy kwotę 1,2 tys. zł rocznie. Jest to więc 9 razy taniej niż w hongkońskim wysokościowcu.

Z raportu przygotowanego przez Knight Frank wynika ponadto, że hossa na wysokościowce trwa w najlepsze. Firmy bardzo chętnie płacą za prestiżowe powierzchnie biurowe w wysokich budynkach. Co więcej, płacą za nie coraz wyższe stawki. Skyskcraper Index sugeruje, że stawki czynszów w takich budynkach wzrosły w ciągu roku aż na 20 z 21 przebadanych rynków. Najmocniejszy wzrost zanotowano w Londynie (ponad 9% r/r). Wynik taki może zaskakiwać biorąc pod uwagę, że Brytyjczycy coraz poważniej myślą o wystąpieniu z Unii, co wstrzymuje transakcje na rynku nieruchomości.

Tańsze niż przed rokiem biura można za to znaleźć w singapurskich wysokościowcach. Spadek o prawie 5% jest tam wynikiem nadpodaży i spadku popytu ze strony firm obawiających się spowolnienia w Chinach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA