Kryzysowa rewolucja po włosku, czyli od komputera do motyki

Dwudziestu włoskich informatyków, inżynierów i matematyków, zwolnionych z pogrążonej w kryzysie firmy wydzierżawiło ziemię w Rzymie i uprawiają brukselkę, kapustę i brokuły.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kryzysowa rewolucja po włosku, czyli od komputera do motyki

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

29 kwi 2013 10:40


Pozbawieni należnych pensji byli pracownicy wstrząsanej skandalami finansowymi rzymskiej firmy informatycznej długo walczyli o swe zarobki i miejsca pracy. Prowadzili strajk okupacyjny i pikiety przed parlamentem. Ostatecznie stracili jednak nadzieję na powrót do pracy. Nie mogli również znaleźć innej.

Wtedy grupa dwudziestu osób w wieku od 45 do 60 lat, określanych jako wybitne ścisłe umysły, wpadła na pomysł, który wzbudził zainteresowanie i podziw włoskich mediów.

Eksperci, którzy wcześniej realizowali zamówienia dla Narodowego Banku Włoskiego, MSW i parlamentu, wydzierżawili 3 tysiące metrów kwadratowych ziemi uprawnej na terenie należącym do technikum rolniczego, w dzielnicy Ardeatino, w Wiecznym Mieście. Uprawiają tam brokuły, marchewkę, kapustę, sałatę i koper włoski. Żyją ze sprzedaży tych warzyw.

"Oczywiście nie będziemy tu nigdy dostawać trzynastek ani płatnego urlopu, czy zwolnienia, ale mamy szansę pracować" - powiedziała Gloria Salvatori, która wraz ze swymi kolegami zdecydowała się na tę odważną zawodową rewolucję.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.