Klienci chcą zniesienia ograniczeń w e-handlu

• Organizacje konsumenckie w UE apelują do Komisji Europejskiej, żeby przyspieszyła prace nad zniesieniem geoblokingu w sprzedaży internetowej.
• Nawet 7 na 10 sklepów internetowych ogranicza sprzedaż swoich produktów klientom z zagranicy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Klienci chcą zniesienia ograniczeń w e-handlu

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

11 paź 2016 21:33


KE w maju zaproponowała szereg rozwiązań prowadzących do zniesienia geoblokingu (ograniczania dostępu do towarów, treści lub usług online dla konsumentów ze względu na ich położenie geograficzne) w sprzedaży internetowej. Sklepy nie mogłyby odmówić sprzedaży towaru klientom z zagranicy ani dyskryminować kart płatniczych wydanych w innym kraju UE; nielegalny byłby także tzw. re-routing, czyli automatyczne przekierowywanie klientów na inne strony sklepu.

Organizacje konsumenckie chcą, żeby KE przyspieszyła prace nad projektem.

"Geobloking powinien zniknąć jak najszybciej. Apelujemy też, aby poszerzyć listę m.in. o sprzedaż usług audiowizualnych" - powiedział Johannes Kleis z Europejskiej Organizacji Konsumentów (BEUC).

Konsumenci z UE nadal natykają się na trudności, kiedy chcą kupić przez internet towary lub usługi u zagranicznego dostawcy. Często zdarza się, że transakcja jest wręcz niemożliwa.

"To wbrew logice wspólnego rynku, że klient nie może kupić tabletu, swetra albo gry komputerowej dlatego, że mieszka w innym kraju UE, albo dlatego, że płaci kratą zagranicznego banku. Konsumenci są sfrustrowani, kiedy widzą wiadomość: ten produkt nie jest dostępny w twoim kraju" - oświadczyła dyrektor generalna BEUC Monique Goyens.

W połowie września Komisja Europejska przedstawiła wstępny raport z badań sektorowych w sprawie handlu elektronicznego. Ze statystyk wynika, że 36 proc. handlowców w UE nie sprzedaje swoich towarów do innych krajów Unii. W Polsce nie robi tego 58 proc. sklepów internetowych, w Niemczech 20 proc.

Czytaj też: Brexit: Polskie firmy za granicą nie boją się skutków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE

"Klient spotyka się np. z odmową sprzedaży. Co prawda może wejść na stronę sklepu, ale nie może kupić żadnego produktu ani usługi. Zwykle sklepy internetowe wiedzą, skąd loguje się użytkownik, na podstawie jego adresu IP, czasem sprzedawcy zwracają po prostu uwagę na zagraniczny adres, kod pocztowy, a nawet wybór języka na stronie. Zdarza się, że użytkownik nie jest w stanie nawet zarejestrować się na stronie albo odmawia mu się dostarczenia produktu, bo sklep nie wysyła artykułów akurat do jego kraju zamieszkania" - tłumaczy Johannes Kleis z BEUC.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA