Jose Cura: Dziś żeby stać się sławnym wystarczy wrzucić jakieś bzdury na Youtube

- Dziś sztuka jest nie tylko powołaniem, pasją, ale i biznesem. Dziś nie potrzeba być wielkim, aby stać się sławnym - mówi wybitny argentyński dyrygent i śpiewak Jose Cura, gość specjalny rozpoczynającego się w sobotę Festiwalu im. Ady Sari w Nowym Sączu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jose Cura: Dziś żeby stać się sławnym wystarczy wrzucić jakieś bzdury na Youtube

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

9 maj 2015 11:14


Cura poprowadzi pierwszy festiwalowy koncert - II Symfonię c-moll "Zmartwychwstanie" Gustava Mahlera, która rozbrzmi w sobotę (9 maja) wieczorem w kościele Świętego Krzyża. - Mahler był jednym z najbardziej dramatycznych symfonistów. To będzie występ teatralny, co oznacza, że emocjonalnie zaangażuje on słuchaczy - wyjaśnił w rozmowie z dziennikarzami w Krakowie Argentyńczyk.

Nie trzeba być wielkim, żeby być sławnym

52-letni Cura przyznał także, że nie wiedziałby, jak w dzisiejszych czasach rozpocząć karierę, ponieważ "dzisiaj zatraciliśmy różnice pomiędzy byciem znanym, a wspaniałym, wielkim".

- Zasady, które panują w tym świecie, są zupełnie inne niż w świecie, w którym zaczynało moje pokolenie. Wówczas stanie się znaną postacią było naprawdę wielkim wyzwaniem. Ten wysiłek, by stać się znanym, był tak wielki, że w tej drodze, która prowadziła nas do sławy, stawaliśmy się dobrymi, wielkimi artystami. Dzisiaj bardzo łatwo stać się znanym, sławnym. Wystarczy jakieś bzdury wrzucić na Youtube. Oznacza to, że tak naprawdę nie trzeba być wielkim, aby być sławnym. Mamy wielu sławnych ludzi nie mających nic do zaoferowania - uważa Argentyńczyk.

Młodym muzykom i śpiewakom Cura chciałby powiedzieć, że na osiągnięcie dojrzałości artystycznej potrzebny jest czas. Odkrywanie i kształtowanie talentów to - jego zdaniem - nie tylko odpowiedzialność świata kultury, ale i polityków.

Zawodowy śpiewak

Jose Cura urodził się 5 grudnia 1962 r. w Rosario we wschodniej Argentynie. Jako dyrygent zadebiutował w wieku 15 lat. Jako zawodowy śpiewak (tenor) pierwszy raz wystąpił na scenie mając 29 lat. - Kocham śpiewać, ale traktuję to zajęcie jak zawód, profesję. Moim powołaniem zawsze była dyrygentura - powiedział artysta. W Polsce występował m.in. z sopranistką Ewą Małas-Godlewską oraz z Sinfonią Varsovią.

Międzynarodowy Festiwal Sztuki Wokalnej im. Ady Sari w Nowym Sączu odbywa się co dwa lata, od 1985 r. Najważniejszą częścią wydarzenia jest konkurs młodych śpiewaków. W tym roku weźmie w nim udział 70 osób z 11 krajów świata. Festiwal potrwa tydzień.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA