Jeszcze 20 lat temu te zawody istniały, a dziś prawie nie ma po nich śladu

Technologia pędzi przed siebie i zmienia naszą rzeczywistość. Zastanawiamy się jak wiele miejsc pracy zniknie w przyszłości w wyniku ich rozwoju. Tymczasem o niektórych, już zapomnieliśmy...
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jeszcze 20 lat temu te zawody istniały, a dziś prawie nie ma po nich śladu

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

14 mar 2014 13:06


Jeszcze w latach 90. pracę można było znaleźć w wypożyczalniach wideo - przypomina "Newsweek". Dla ich właścicieli to był złoty biznes dopóki... nie pojawił się internet. Ale i to stworzyło okazję do rozpoczynania nowych interesów. Kiedy internet nie był jeszcze powszechny, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać kafejki internetowe.

Zresztą, wtedy nawet komputery nie były jeszcze "powszechne" - w 1995 r. na 1000 Polaków przypadało ok. 30 komputerów - odnotowuje gazeta. Ci, którzy je posiadali, za dostęp z internetu musieliby płacić krocie - taniej było więc udawać się do kafejek, które dziś (jeśli jeszcze istnieją) świecą pustkami.

Technologia wykluczyła też z rynku tradycyjne zakłady fotograficzne. Czasy, kiedy zanosiło się klisze do wywołania bezpowrotnie minęły. Wszystko załatwiają aparaty cyfrowe, zdjęcia krążą w sieci, a jeśli ktoś ma ochotę je "wywołać" może je po prostu wydrukować - czy to u siebie w domu, czy w przygotowanych do tego punktach.

A czy wam przypominają się inne zawody, które nie przetrwały ostatnich dwudziestu lat?

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Kuba 2014-03-17 09:35:14

Mam wrażenie, że tytuł artykułu nijak odnosi się do jego treści... Czyli jakie zawody istniały 20 lat temu, których nie ma obecnie? Nie znalazłem tu żadnej informacji na ten temat .

Zawodem, który faktycznie zniknął jest na przykład "bednarz", a wytwory bednarskie są w tym momencie rzadkością, która uznawana jest za rodzaj sztuki - czyli profesja ta przestała istnieć.

Kawiarenki internetowe istnieją, ale w nieco innej formie, otóż są to kawiarenki "graczy" i przychodzą do nich osoby, które nie mogą sobie pozwolić na wystarczający do gry sprzęt, lub nie mogą sobie pozwolić na często drogie abonamenty związane z graniem w sieci.

Komentarz na temat zakładów fotograficznych jest tak uogólniony, że ręce opadają. Owszem zapotrzebowanie na usługi wywoływania zdjęć jest mniejsze, ale nie dlatego, że możemy sobie wydrukować zdjęcia w domu (bo nie każdy posiada tak profesjonalne urządzenie drukujące by efekt był porównywalny do efektu jaki daje nam zakład fotograficzny), ale dlatego, że mogąc je obejrzeć w wersji elektronicznej na komuterze nie potrzebujemy ich wywoływać. Jeżeli ktoś chce mieć takie zdjęcie w ramce to jednak zazwyczaj je wydrukuje w profesjonalnym punkcie (chyba, że kupi sobie elektroniczną ramkę na zdjęcia). Tradycyjne zakłądy fotograficzne (czyli jak rozumiem, pracując na kliszach) zostały wykluczone z rynku, podobnie jak "tradycyjne wytwórnie nagraniowe" (czyli takie które nagrywały utwory na kasety, czy szpule), ale nie sprawiły, że wytwórni już nie ma, działają na innych nośnikach. Zatem zakłady fotograficzne również działają, nadal drukują zdjęcia, czasem nawet wywołują klisze, ale głównie robią nam zdjęcia do dokumentów, po czym je drukują.

Zatem, autorze, co chciałeś przekazać tym artykułem? Tym bardziej, że nie podałeś żadnego "zawodu", który ostatnich 20 lat nie przetrwał.

REKLAMA