Jak bawili się w karnawale bogatsi a jak niższe warstwy społeczne?

Trwa karnawał - czas balów i maskarad. Jak dawniej bawili się bogatsi a jak niższe warstwy społeczne?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jak bawili się w karnawale bogatsi a jak niższe warstwy społeczne?

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

28 sty 2014 9:00


Karnawał to okres rozpoczynający się po świętach Bożego Narodzenia, trwający aż do Środy Popielcowej czyli początku Wielkiego Postu. Dziś jest przede wszystkim okazją do dobrej rozrywki, przed wiekami jednak miał głęboki wymiar kulturowy. Stanowił bowiem kwintesencję doczesności i przyjemności towarzyszących ziemskiemu życiu. W rygorystycznym obyczajowo i religijnie średniowieczu okres karnawału, a szczególnie jego końcówka, czyli tzw. ostatki, czasowo wywracały wszelkie hierarchie. Nawet kościół długo przymykał oko na huczne imprezowanie, obżarstwo, pijaństwo, rozwiązłość i… parodiowanie swych własnych obrzędów.

Karnawał stanowił zakwestionowanie codzienności, dlatego Michaił Bachtin określał go mianem „świata na opak”. Prawdopodobnie pełnił rolę swoistego wentylu bezpieczeństwa, pozwalającego ludziom trwać w ciężkiej codzienności.

– Hulanki karnawałowe potwierdzone zostały już w źródłach z XVI w., kiedy były ostro ganione przez duchownych piętnujących swawolę i zabawy prowadzące do grzechu – mówi Ewa Tomaszewska, etnolog z Muzeum Wsi Kieleckiej.

Wiele norm i reguł życia społecznego ulegało zawieszeniu, a tradycje hucznych zabaw ochoczo podjęły wszystkie warstwy społeczne.

– W Polsce nazwa karnawał przyjęła się przede wszystkim w warstwach wyższych. W rodzimej tradycji okres ten nazywano zapustami, a jego ostatnie, najbardziej szalone dni, mięsopustem (od pożegnania mięsa), ostatkami czy kusakami – opowiada Ewa Tomaszewska.

Bawiono się, spożywano tłuste jedzenie, pito alkohol, tańczono. Panowała duża swoboda, następowało wielkie rozluźnienie obyczajów, również w sferze seksualnej.

Elity bawiły się na balach w miastach i dworach, lud okupował karczmy i gospody. Na dworach organizowano wystawne biesiady, mężczyźni brali udział w turniejach walk, urządzano polowania. Od XVII w. z zachodu przywędrowała moda na bale maskowe.

– Zabawę w maskach w Warszawie zapoczątkował Włoch Salwador, to u niego w eleganckim lokalu w karnawałowe wtorki i czwartki organizowane były tzw. reduty, na których wszystkich gości obowiązywały maski – mówi Tomaszewska. Na prowincji popularne były kuligi, ich uczestnicy wędrowali zaprzężonymi w konie saniami od dworu do dworu, zatrzymując się w nich, by biesiadować i bawić się. Zabrawszy kolejnych towarzyszy – kuligi ruszały w dalszą drogę.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

LesH@o2.pl 2014-01-28 18:51:21

Pierwszy z lewej, z Ku-Klux-Klanu polską kosę ma ze Stanów???