Despair Games, gra: Szef musi dręczyć pracowników

• Polska firma Despair Games tworzy grę pokazującą wyzysk pracowników.
• Gracz wciela się w niej w szefa, który ma tak długo dręczyć podwładnych, aż doprowadzi ich do samobójstwa.
• - W krzywym zwierciadle chcemy przedstawić wynaturzenia rynku pracy i życia w korporacji - mówią twórcy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Despair Games, gra: Szef musi dręczyć pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

16 maj 2016 19:07


Sposobów na sukces w grze jest cała masa. Premie wypłacane w firmowych koszulkach i kubkach, zadania do wykonania w piątkowy wieczór czy bezsensowny wyjazd na konferencję, za którą samemu trzeba zapłacić - to tylko część arsenału zagrań złego szefa.

Rynek pracy w krzywym zwierciadle

- Pracownik przychodzi do pracy i z radością mówi, że urodziło mu się dziecko. Co na to szef? Nie jest zadowolony. Dlatego świeżo upieczony ojciec nie dostanie urlopu, bo tydzień temu brał już wolne i przez niego cały zespół cierpi. Złamana noga? - Nogą telefonów nie odbierasz, zapraszam do pracy. Albo pozwiemy spółdzielnię mieszkaniową i odzyskamy pieniądze - odpowiada w Money.pl szef, który tytułuje się jako Senior High Lead Team Management Specialist.

Gracz wciela się w rolę nieznośnego szefa, który uprzykrza życie pracownikowi (fot.screen z gry Gracz wciela się w rolę nieznośnego szefa, który uprzykrza życie pracownikowi (fot.screen z gry "Office Suicide Saga")

Tak w skrócie wygląda rozgrywka w grze "Office Suicide Saga". Gracz wciela się w rolę nieznośnego szefa, który każdym działaniem może pracownikowi uprzykrzyć życie. Celem jest doprowadzenie pracowników do samobójstwa, bo dopiero za to dostajemy punkty. Musimy działać jednak tak, by zatrudniony wcześniej nie rzucił przez nas pracy - informuje Money.pl.

Skąd pomysł na grę? - W krzywym zwierciadle chcemy przedstawić wynaturzenia rynku pracy i życia w korporacji. Praca w ogromnej firmie bywa dla niektórych prawdziwym koszmarem - tłumaczy w Money.pl Grzegorz Goleń, współtwórca gry i założyciel firmy.

Jak się znęcać i zarabiać

Ale w "Office Suicide Saga" chodzi nie tylko o ciągłe znęcanie się nad pracownikami. Firma musi się utrzymywać i zarabiać.

- Pracownicy mają produktywność, na którą wpływają nasze decyzje. A to z kolei wpływa na stan konta firmy. Zarobione przez przedsiębiorstwo pieniądze możemy wykorzystać na premie, wyjazdy służbowe czy stylowe meble do biura. Nie możemy wysyłać pracowników tylko na bezsensowne szkolenia i liczyć na sukces, bo firma przestanie zarabiać - wyjaśnia w Money.pl Grzegorz Goleń.

Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Marek 2016-05-20 11:21:26

System korporacyjny może jest i dobry ale nie na stacji kolejowej.

pracownik z suwar pabianice 2016-05-17 09:03:24

Koropracje to ok przedsiebiorstwa. Ale prywatne firmy ktore chca dzialac jak korporacje to dopiro hard core. Szczegolnie widac to w Lodzkiej strefie. Sadze ze trzeba z tym natychmiast zaczac walczyc. Mozna dawac 500+ ale jezeli rodzicow bedzie sie wyciskac to kto wyda te 500 jak ich zbraknie.

REKLAMA