Co robi Polak na emeryturze? Ogląda TV, chodzi do kościoła i jest samotny

Aż 98 proc. emerytów spędza czas oglądając telewizję – pokazują badania, przeprowadzone przez CBOS. Poza oglądaniem telewizji, do popularnych czynności emerytów należą: spotkania ze znajomymi (87 proc.), chodzenie do kościoła (81 proc.), słuchanie radia i muzyki (81 proc.) oraz czytanie książek, gazet i czasopism (80 proc.).
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Co robi Polak na emeryturze? Ogląda TV, chodzi do kościoła i jest samotny

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

4 mar 2016 12:40


Na liście aktywności emerytów są także: wizyty u krewnych, uprawianie działki lub ogródka, pomoc w opiece nad wnukami czy opieka nad chorymi i niepełnosprawnymi członkami rodziny. Warto zauważyć, że tylko dwie ostatnie aktywności wiążą się z działaniem na rzecz innych. W przypadku pozostałych czynności, seniorzy z reguły spędzają czas w pojedynkę, co może prowadzić do poczucia izolacji i osamotnienia.

Jak wynika z badań socjologa Piotra Czekanowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, na samotność w Polsce uskarża się ponad 59 procent osób w wieku 65-74 lat oraz 22 proc. seniorów powyżej 75. roku życia. Tymczasem psycholog John Cacioppo z Uniwersytetu Chicago alarmuje, że samotność w starszym wieku może być dwukrotnie bardziej szkodliwa niż otyłość. Sprawia, że gorzej śpimy, podnosi ciśnienie, zwiększa wydzielanie hormonu stresu i osłabia odporność. Z przeprowadzonych przez amerykańskiego uczonego badań wynika, że samotni seniorzy są o 14 proc. bardziej narażeni na przedwczesną śmierć.

To jeden z powodów, dla których na emeryturze warto poszukać kontaktu z drugim człowiekiem. Dobrym rozwiązaniem są kluby seniora, uniwersytety trzeciego wieku czy inne lokalne stowarzyszenia. W wielu przypadkach jednak przynależność do takich organizacji wymaga sporego zaangażowania. Dla tych, którzy woleliby sami decydować o tym, z jaką częstotliwością i w jakim wymiarze godzinowym chcieliby być aktywni, doskonałym wyjściem może się okazać wolontariat.

- O istnieniu Banków Żywności dowiedziałem się od szwagra – mówi 73-letni pan Henryk, który już od 12 lat wspiera swój lokalny oddział w Łodzi. – Pomyślałem, że mogę przydać się do pomocy ludziom potrzebującym, ponieważ sam jestem w bezpiecznej sytuacji życiowej– dodaje.

Pan Henryk pomaga w magazynie przy wydawaniu żywności i w pracach porządkowych. – Wolontariat zmienił moje życie, ponieważ jako 73-letni człowiek jestem aktywny, potrzebny, spędzam pożytecznie czas. Uczestniczyłem w spotkaniach integracyjnych wolontariuszy w Warszawie i Krakowie. Mam cel w życiu – dodaje.

*Badanie CBOS zostało przeprowadzone na próbie 1000 emerytów.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA