Co robi Polak na emeryturze? Ogląda TV, chodzi do kościoła i jest samotny

0 0
Co robi Polak na emeryturze? Ogląda TV, chodzi do kościoła i jest samotny
Jak wynika z badań socjologa Piotra Czekanowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, na samotność w Polsce uskarża się ponad 59 procent osób w wieku 65-74 lat oraz 22 proc. seniorów powyżej 75. roku życia. (fot. pixabay)

Aż 98 proc. emerytów spędza czas oglądając telewizję – pokazują badania, przeprowadzone przez CBOS. Poza oglądaniem telewizji, do popularnych czynności emerytów należą: spotkania ze znajomymi (87 proc.), chodzenie do kościoła (81 proc.), słuchanie radia i muzyki (81 proc.) oraz czytanie książek, gazet i czasopism (80 proc.).

Na liście aktywności emerytów są także: wizyty u krewnych, uprawianie działki lub ogródka, pomoc w opiece nad wnukami czy opieka nad chorymi i niepełnosprawnymi członkami rodziny. Warto zauważyć, że tylko dwie ostatnie aktywności wiążą się z działaniem na rzecz innych. W przypadku pozostałych czynności, seniorzy z reguły spędzają czas w pojedynkę, co może prowadzić do poczucia izolacji i osamotnienia.

Jak wynika z badań socjologa Piotra Czekanowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, na samotność w Polsce uskarża się ponad 59 procent osób w wieku 65-74 lat oraz 22 proc. seniorów powyżej 75. roku życia. Tymczasem psycholog John Cacioppo z Uniwersytetu Chicago alarmuje, że samotność w starszym wieku może być dwukrotnie bardziej szkodliwa niż otyłość. Sprawia, że gorzej śpimy, podnosi ciśnienie, zwiększa wydzielanie hormonu stresu i osłabia odporność. Z przeprowadzonych przez amerykańskiego uczonego badań wynika, że samotni seniorzy są o 14 proc. bardziej narażeni na przedwczesną śmierć.

To jeden z powodów, dla których na emeryturze warto poszukać kontaktu z drugim człowiekiem. Dobrym rozwiązaniem są kluby seniora, uniwersytety trzeciego wieku czy inne lokalne stowarzyszenia. W wielu przypadkach jednak przynależność do takich organizacji wymaga sporego zaangażowania. Dla tych, którzy woleliby sami decydować o tym, z jaką częstotliwością i w jakim wymiarze godzinowym chcieliby być aktywni, doskonałym wyjściem może się okazać wolontariat.

- O istnieniu Banków Żywności dowiedziałem się od szwagra – mówi 73-letni pan Henryk, który już od 12 lat wspiera swój lokalny oddział w Łodzi. – Pomyślałem, że mogę przydać się do pomocy ludziom potrzebującym, ponieważ sam jestem w bezpiecznej sytuacji życiowej– dodaje.

Pan Henryk pomaga w magazynie przy wydawaniu żywności i w pracach porządkowych. – Wolontariat zmienił moje życie, ponieważ jako 73-letni człowiek jestem aktywny, potrzebny, spędzam pożytecznie czas. Uczestniczyłem w spotkaniach integracyjnych wolontariuszy w Warszawie i Krakowie. Mam cel w życiu – dodaje.

*Badanie CBOS zostało przeprowadzone na próbie 1000 emerytów.

 

SŁOWA KLUCZOWE

 

POLECAMY

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

POLECAMY

  • ZMIEŃ WIDOK:

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Rynek aptek Infodent24 House Market
    Portal Spożywczy Property Design Rynek Seniora Koszyk cenowy Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.