Ciężka choroba nauczyła ją żyć

Magda Prokopowicz była ikoną zaciekłej walki z rakiem. Otwarcie mówiła: choroba nauczyła ją żyć. - Rak to nie wyrok, tylko wyzwanie, a w trakcie choroby niektórzy odkrywają prawdziwy sens życia - mówi w wywiadzie dla iWoman.pl Alicja Mrowińska, autorka książki "Magda, miłość i rak".
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ciężka choroba nauczyła ją żyć

PODZIEL SIĘ


Autor: iWoman.pl

14 lis 2013 11:30


„Zapach wiosny jest obłędny, drzewa już prawie kwitną, ptaki szaleją. Siedzę na ławce w parku i wsłuchuję się w ciszę z tysiącami dźwięków. Tak bardzo kocham życie" - te słowa Magda Prokopowicz napisała niedługo przed śmiercią, po ośmiu latach walki z nowotworem. To nie brzmi jak wpis osoby, która wie, że jej życie dobiega końca.

- Magda chwytała każdą chwilę, potrafiła się nią cieszyć. Miała gorsze dni, chwile załamania, ale nigdy nie zrezygnowała z życia. Tak naprawdę dopiero w chorobie prawdziwie się na nie otworzyła. Myślę, że to wymaga ogromnej odwagi - opowiada Alina Mrowińska iWoman.pl.

Na swoim blogu, który prowadziła do samego końca pisała: „Dobrze, że to mnie spotkało". Rak jej wiele zabrał, ale też dał jej siłę, zgubiła większość lęków. Uporządkowała siebie, swoje emocje, niezałatwione sprawy z przeszłości. Uporała się ze śmiercią rodziców. Pisała: „Gdyby nie rak, nie przeżywałabym życia tak w pełni".

Jak to możliwe, że w ciężkiej chorobie uczymy się cieszyć życiem? Magda Prokopowicz o chorobie dowiedziała się w wieku 27 lat. To nie przeszkodziło jej jednak wyjść za mąż, urodzić dziecko i... być szczęśliwą. - Choroba wyzwoliła w niej nadludzką siłę - tłumaczy w rozmowie z iWoman.pl Alina Mrowińska. - Magda uświadomiła sobie oczywistą prawdę, że dzisiejszy dzień może być tym ostatnim, że trzeba docenić to, co się ma. Bo jesteśmy tu tylko przez chwilę. Wszyscy jesteśmy przechodniami - to jej słowa - mówi autorka książki, o której pisze iWoman.pl.

Założycielka fundacji Rak'n'Roll, pomysłodawczyni akcji "Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi" niezwykle trudne doświadczenia przekuła w mądrość, którą chciała przekazać innym. - Któregoś wieczoru dostałam od Magdy maila. Pisała, że chciałaby, żeby nasza książka nie była jedną z wielu. „Ona ma dać ludziom siłę i nadzieję, nie tylko chorym na raka, ale wszystkim, którzy zmagają się z jakimiś problemami, którym ciężko jest żyć". Marzyło jej się, żeby to była taka książka, która leży obok łóżka i do której zawsze można sięgnąć, kiedy jest źle. I uśmiechnąć się, że życie jest piękne. Mimo wszystko.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA