Bogusław Linda: Kobiety chcą, żeby im czasem przyłożyć

Nie lubi aktorstwa, większość własnych filmów uważa za pomyłki, a współcześni mężczyźni są według niego zniewieściali. Bogusław Linda w MenStream.pl opowiada o damsko-męskich relacjach, pasjach, polskim kinie oraz polityce.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Bogusław Linda: Kobiety chcą, żeby im czasem przyłożyć

PODZIEL SIĘ


Autor: jk/MenStream.pl

21 lis 2013 15:47


Bogusław Linda kontrowersyjnie wypowiada się o metroseksualności.

- Pojawia się coraz więcej kremów do twarzy dla mężczyzn. Faceci robią sobie też więcej operacji plastycznych. Patrząc jak mężczyźni się ubierają, wyglądają, w jaki sposób wypowiadają, widzę, że ten typ męski się zmienił na bardziej kobiecy. Bardziej kobiecy typ mężczyzny - twierdzi aktor.

Płeć piękna zaczyna przejmować inicjatywę, a facetom trudno jest się odnaleźć.

- One chcą od nas byśmy czasem byli wrażliwi, a czasem brutalni. Żeby czasem dać w ryja, a czasem pocałować, przeprosić, bo wtedy kobieta czuje, że ją mężczyzna kocha, ale my się w tym ewidentnie gubimy - zauważa Linda.

Niemniej zaskakujące są jego wypowiedzi na temat kina. Wyznaje, że nie przepada za aktorstwem i traktuje je wyłącznie jako zawód. Nie ma najlepszego zdania o swojej pracy.

- Większość filmów to pomyłki. Nie tylko u mnie. Nie liczyłem, ale na pewno zrobiłem około stu filmów. Pod dziesięcioma mógłbym się podpisać. Dwadzieścia bym uznał. Reszta to właśnie pomyłki - dodaje Linda.

W polskim kinie widzi poprawę, a wśród przykładów podaje niedawne produkcje:Układ Zamknięty, Papusza, Drogówka oraz Ida. Od aktorstwa woli skakanie ze spadochronu i nurkowanie.

- Dzielę mężczyzn na dwa typy. Na rolników i myśliwych. Jedni mogą siedzieć w miejscu i jest im dobrze, drudzy potrzebują adrenaliny - tłumaczy.

W MenStream.pl ostro wypowiada się także o polityce. Sprawę uczestnictwa w wyborach traktuje bez ogródek.

- Myślę oczywiście, że powinniśmy to robić, ale jednocześnie prywatnie mam to generalnie w dupie - wyjaśnia Linda.

Jako historyk z zamiłowania wytyka, że przez ostatnie 200 lat straciliśmy najcenniejszą część społeczeństwa. Uwypuklając tę sytuację mówi o Polakach.

- Schamieliśmy totalnie, zrobiliśmy się prowincją, gdzie króluje wiocha z elementami szlacheckimi i wiejskimi - krytykuje aktor.

Otwarcie atakuje kościół, oskarżając o szołmeństwo i wstecznictwo, a wiernym zarzuca sztuczność.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.