7 sposobów na oszustwo rekrutacyjne

Interesująco brzmiąca oferta pracy może – zamiast zatrudnieniem – skończyć się wysokim rachunkiem lub wizytą w komendzie policji. W najlepszym wypadku, jeśli padniemy ofiarą wyłudzenia, na naszą komórkę zaczną przychodzić erotyczne SMS-y lub po prostu zmarnujemy czas licząc na ofertę pracy, której tak naprawdę nie ma. W jaki sposób osoby poszukujące pracy bywają oszukiwane?

Autor: jk 12 maj 2014 11:09

REKLAMA
Na upload

Pierwszym z siedmiu sposobów na oszustwo rekrutacyjne, które zostały opracowane przez portal Praca.pl, to tzw. działanie na upload. Jak to działa? Osoba poszukująca pracy wysyła CV. W odpowiedzi otrzymuje maila z informacją, że aby przejść do dalszego etapu rekrutacji musi wypełnić ankietę, która jest dostępna pod linkiem. Kandydat pobiera ankietę , wypełnia i wysyła. Odpowiedź nie nadchodzi. W najlepszym razie kandydat nic nie stracił (po prostu pobrał plik). Niektóre systemy oczekują jednak wysłania SMS - najczęściej premium (informacja o tym musi być zawarta na stronie). Wtedy kandydat traci kilka złotych. 

Kto na tym zarabia? Osoba umieszczająca plik zarabia w systemie płatności za upload. Strona, która hostuje plik płaci za jego pobranie właścicielowi konta kilka centów. Niewiele, ale jeśli „oferta pracy" dobrze się sprzeda, to właściciel konta zarobi kilka dolarów za parę minut pracy. Przy konieczności wysłania SMS zarobek jest większy. I choć bezrobotny czuje się oszukany, to pod względem prawnym często sprawa jest czysta. Pliki są hostowane za granicą, a na stronie gdzieś małym druczkiem jest informacja o koszcie SMS, której najczęściej nie zauważamy. (fot. Fotolia)


Puls HR Puls HR

7 sposobów na oszustwo rekrutacyjne

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA