Polskie startupy promują się w Nowym Jorku

Trzy polskie nowe firmy zaprezentowały się w Nowym Jorku podczas promocji w czeskim ośrodku Bohemian National Hall. Uczestnicząca w wydarzeniu firma Brainly z Krakowa zdobyła właśnie inwestora, który wyłożył na jej misję edukacyjną 15 milionów dolarów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Polskie startupy promują się w Nowym Jorku

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AS

14 maj 2016 14:24


Polskie startupy w towarzystwie czeskich i węgierskich uczestniczyły na Manhattanie w promocji w Bohemian demonstrując swoje usługi i produkty.

Wicekonsul Aneta Kuczewska z Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI) konsulatu polskiego, który był współorganizatorem wydarzenia, wskazała, że współpraca z krajami grupy Wyszehradzkiej jest ważna, gdyż kraje regionu mają wiele wspólnego, m.in. biznesowo i kulturowo, np. talenty w sektorze w sektorze technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT), ale stoją przed nimi także podobne wyzwania, które można podjąć skuteczniej, działając razem, szczególnie na tak konkurencyjnym rynku jak Stany Zjednoczone.

„Mamy znakomitych specjalistów w sektorze ICT, co widać było w trakcie dzisiejszego wydarzenia. W naszym regionie w środowisku startupowym dzieje się bardzo wiele ciekawych rzeczy, ale są to miejsca nie do końca jeszcze odkryte przez inwestorów i dlatego szukamy sposobów, aby zwrócić ich uwagę jeszcze bardziej na nasz region, przebić się i kreować produkty będące w stanie podbić świat, jak Facebook, czy Twitter. Mamy też nadzieję, że wkrótce w Polsce powstanie produkt na taką właśnie skalę” - dodała w rozmowie z PAP Life.

Do wybijających się firm obecnych na promocji należała Brainly. Jak wyjaśnił Jakub Piwnik, menedżer ds. komunikacji, jest ona największą na świecie grupą społecznością uczniów z 60 milionami użytkowników miesięcznie. Ma też oddział w Nowym Jorku. W środę uzyskała 15 mln dolarów od inwestora, koncernu medialnego Naspers.

„Przychodzimy z pomocą w sytuacji kiedy dzieciaki nie mają możliwości zwrócenia się do nauczyciela czy rodziców, a nie każdy może sobie pozwolić na prywatne korepetycje. Stawiają pytania i przeważnie w ciągu kilku minut, najczęściej do 10, otrzymują odpowiedzi od swoich bardziej zaawansowanych kolegów” – tłumaczył PAP Life Piwnik.

Grupa społecznościowych platform edukacyjnych Brainly opracowała specjalny system punktacji nagradzający uczniów współzawodniczących o miano najlepszych. Nad prawidłowością porad czuwa tam przez 24 godziny na dobę w różnych krajach ponad 1000 wyszkolonych woluntariuszy-moderatorów. Mogą oni wpływać na interakcję społeczności, usuwać niewłaściwe odpowiedzi, poprosić uczniów o ich korektę, a nawet „karać” użytkowników nie stosujących się do obowiązujących reguł.

„Kiedy dołączyłem do firmy w 2012 roku, było dla mnie szokiem, że tak naprawdę mamy więcej odpowiedzi niż pytań i nigdy nie brakuje chętnych do pomocy. Wielu uczniów łapie takiego bakcyla, że nie zależy im na punktach, za które otrzymuje się specjalne rangi i odznaki” – wskazał menadżer Brainly.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.