Zaatakowano recepcjonistkę w warszawskim biurze PO

Policja zatrzymała 32-latka, który zaatakował gazem recepcjonistkę w warszawskim biurze PO. Mężczyznę obezwładniła ochrona; nie wiadomo, jakie były jego motywy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zaatakowano recepcjonistkę w warszawskim biurze PO

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

16 wrz 2014 12:24


Jak poinformowała Edyta Adamus z zespołu prasowego KSP we wtorek ok. godz. 9.40 "do biura partyjnego wszedł mężczyzna, miał przy sobie ręczny miotacz gazu i zaatakował nim recepcjonistkę". Został obezwładniony przez ochronę i przekazany policji - relacjonowała.

Zatrzymany ma 32 lata. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że nie ma stałego miejsca zameldowania. Prawdopodobnie nie był pijany.

Czytaj też: Co petent potrafi wynieść z urzędu?

"Ustalamy okoliczności sprawy i motywy, które kierowały mężczyzną" - mówiła Adamus. Ze wstępnych informacji wynika, że nie miał przy sobie innej broni, a jedynie gaz.

Recepcjonistce udzielono pomocy medycznej na miejscu i przewieziono ją do szpitala na obserwację.

"Nieznany napastnik zaatakował po 9.30 pracownicę biura krajowego. Wszedł na recepcję, psiknął jej jakimś gazem w twarz i zaczął uciekać. Pozostali pracownicy biura pobiegli za nim i złapali go na ulicy. Natychmiast wezwaliśmy policję i pogotowie. Policja pojawiła się dość szybko i opanowała sytuację" - relacjonował zajście Konrad Niklewicz z PO.

Jak zaznaczył z jego wiedzy wynika, że pracownicy nic poważnego się nie stało. "Pojechała do szpitala na badania" - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA