Z zamkniętego gabinetu nie da się dobrze zarządzać urzędem

Nowoczesny sposób kierowania jednostkami sektora publicznego wykorzystuje główne doświadczenia menedżerów z biznesu, co prowadzi m.in. do mniejszego upolitycznienia jednostki, lepszego zarządzania i wzmacniania odpowiedzialności pracowników.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Z zamkniętego gabinetu nie da się dobrze zarządzać urzędem

PODZIEL SIĘ


Autor: portalsamorzadowy.pl

26 lut 2013 12:45


Cele i zadania stojące przed jednostkami administracji publicznej rzecz jasna są zupełnie inne niż prywatnych firm. Jednak sfera publiczna może wiele skorzystać na stosowaniu biznesowych form zarządzania.

- Menedżerowie z biznesu opierają się także na dobrym systemie monitoringu i sprawozdawczości, zlecaniu zadań podmiotom zewnętrznym na zasadach kontraktu czy umowy, redukowaniu kosztów i efektywności działań, stosowaniu kontroli zarządczej oraz wszechstronnych audytów efektywności i skuteczności - podkreśla prof. Krystyna Lisiecka, kierownik zakładu zarządzania jakością Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, która ostatnio wykładała swój punkt widzenia samorządowcom np. podczas konferencji "Skuteczne i efektywne zarzadzanie administracją publiczną" w Dąbrowie Górniczej.

- Jeśli nie monitorujemy, czyli okresowo nie weryfikujemy, czy to co robimy odpowiada temu co zaplanowaliśmy, to nie jesteśmy w stanie na bieżąco kierować żadną organizacją. Bez monitorowania na koniec roku może się okazać, że w ogóle nie osiągnęliśmy naszych celów - zauważa Agnieszka Giebel z departamentu audytu sektora finansów publicznych ministerstwa finansów.

O ile jednak kadrze w urzędach zarządzanie zadaniowe wychodzi nawet nie gorzej niż biznesowi, o tyle znacznie większe problemy pojawiają się przy tzw. zarzadzaniu miękkim, w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Z czym mają problem pracownicy samorządowi wyższej rangi szczególnie ci z bardzo długim stażem pracy?

- Osoby z 20-30 letnim stażem na stanowiskach kierowniczych przyzwyczajeni są często do tzw. gabinetowego zarzadzania, czy do rozdzielania zadań. Interesuje ich tylko efekt, a nie to jak podwładny sobie z zadaniem radzi - mówi dr Anna Sarowska- Gierasimowicz z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu, która prowadzi zajęcia dla samorządowców w ramach Akademii Liderów Samorządów organizowanej przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. - Swoją pozycję w urzędzie budują nieraz wyłącznie na zasadach podległości służbowej. Takie ukonstytuowanie się władzy to trudny orzech do zgryzienia - zaznacza i dodaje jednak , że coraz więcej urzędów, szczególnie tych gdzie kadra kierownicza jest młoda, jest świadoma potrzeby zmian w zarządzaniu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA