Woj. warmińsko-mazurskie = bezrobocie + brak dobrych, doświadczonych pracowników

Choć w woj. warmińsko-mazurskim od lat panuje najwyższe w kraju bezrobocie, pracodawcy narzekają, że trudno im znaleźć dobrych i doświadczonych pracowników. Dotyczy to różnych stanowisk: od obsługi hotelowej po dyrektorów instytucji.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Woj. warmińsko-mazurskie = bezrobocie + brak dobrych, doświadczonych pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

7 mar 2013 11:40


Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie w woj. warmińsko-mazurskim pracy nie mają obecnie 122 tys. 394 osoby, prawo do zasiłku dla bezrobotnych ma wśród nich niespełna 20 proc. Pozostali żyją z zasiłków z opieki społecznej, utrzymuje ich rodzina (często renta czy emerytura jednego z domowników idzie na utrzymanie kilku osób) lub dorabiają "na czarno". Aż 34 procent bezrobotnych w regionie pracy nie ma już od roku i dłużej.

Większość bezrobotnych, bo aż 52,1 proc., to kobiety, a niemal połowa wszystkich bezrobotnych (49,5 proc.) mieszka na wsi.

Wśród bezrobotnych dominują osoby słabo wykształcone i młode (blisko połowa bezrobotnych to ludzie w wielu do 44 lat). Dane wojewódzkiego urzędu pracy wskazują, że bez pracy jest aż 32,9 proc. absolwentów gimnazjów i 28,2 proc. absolwentów zawodówek. Osoby z wyższym wykształceniem to 8,8 proc. bezrobotnych.

Mimo to lokalni pracodawcy mówią, że trudno im znaleźć w rzeszy bezrobotnych dobrych pracowników. Przekonał się ostatnio o tym dyrektor pięciogwiazdkowego hotelu, który za kilka miesięcy zacznie działać w Mikołajkach, Ireneusz Czerski. Od kilku miesięcy kompletował kadrę wszystkich szczebli i - jak przyznał w rozmowie z PAP - nie było to łatwe.

"Trudno o dobrego, doświadczonego pracownika z branży hotelarskiej" - ocenił Czerski i dodał, że ani w Mikołajkach, ani w powiecie mrągowskim nie znalazł kadry wyższego szczebla. Rekrutował więc na stanowiska wymagające doświadczenia osoby z Olsztyna i Trójmiasta.

"A na stanowiska obsługi podstawowej, których będzie ok. 30, np. sprzątaczek, aplikowało ponad 500 osób" - przyznał Czerski, który dodał, że niektórzy ze starających się o pracę przychodzili na rozmowy z potencjalnym pracodawcą "nieprzygotowani i nastawieni roszczeniowo, żądając świadczeń nieadekwatnych do umiejętności, doświadczenia oraz stanowiska, o które się ubiegają". Nie było dla nich ważne to, że pracodawca na dzień dobry oferował m.in. pakiet szkoleń zawodowych potrzebnych do pracy w hotelu wysokiej klasy.

O dobrych pracowników trudno też w branży budowlanej. Szef regionalnej Izby Rzemiosł Antoni Górski, który na co dzień prowadzi firmę budowlaną powiedział, że znalezienie fachowca np. z uprawnieniami budowlanymi jest prawie jak trafiony los na loterii.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA