Wielka Brytania: strajk 95 tys. urzędników

Strajk urzędników w Wielkiej Brytanii objął m.in. urzędy zatrudnienia, paszportowe, celne, a także sądy, ministerstwa i służbę ochrony granic. Wszyscy domagają się podwyżek.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wielka Brytania: strajk 95 tys. urzędników

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

21 mar 2013 9:13


Pikietowano m.in. gmach parlamentu, urzędy, muzea i galerie. Strajk sparaliżował prace walijskiego zgromadzenia parlamentarnego. Kolejną akcję zapowiedziano na 5 kwietnia.

Środowy strajk był elementem trzymiesięcznej akcji protestacyjnej organizowanej przez związek zawodowy PCS (Public and Commercial Services Union) zrzeszający pracowników sektora publicznego.

- Nie jest to jednorazowy protest, lecz początek ciągłej akcji polegającej na strajkach i zakłócaniu pracy urzędów, by wywrzeć presję na rząd - napisał w komunikacie dla mediów sekretarz generalny PCS Mark Serwotka.

- PCS jest zdecydowany pokazać rządowi, że nie zdoła on zmusić członków związku do zaakceptowania zamrożenia płac ani do wyrażenia zgody na pogorszenie warunków zatrudnienia" - podkreślił, zwracając uwagę, że minister finansów ma w planach zmuszenie pracowników do kolejnych większych wyrzeczeń.

Minister ds. gabinetu Francis Maude powiedział, że strajk był "niepotrzebny", "nieodpowiedzialny", ale tylko w "minimalnym zakresie" zakłócił pracę administracji i agend rządowych. Rząd wprowadził awaryjną obsadę lotnisk.

PCS domaga się podwyżki płac o 5 proc. Na tyle związek szacuje spadek zarobków swoich członków w wyniku zamrożenia płac w sektorze publicznym przez rząd, a następnie ograniczenia zakresu podwyżek do 1 proc. rocznie, a więc znacznie poniżej inflacji.

Niezadowolenie urzędników budzi też pogorszenie warunków przechodzenia na emerytury mimo zwiększenia miesięcznej składki pracowniczej. W ramach rządowej strategii zmniejszenia rekordowo wysokiego deficytu budżetowego pracownicy będą przechodzić na emerytury później i na gorszych warunkach.

Rząd twierdzi, że urzędnicy i tak mają lepsze prawa emerytalne niż pracownicy sektora prywatnego.

Od czasu dojścia do władzy obecnej koalicji konserwatystów z liberałami w maju 2010 r. zatrudnienie w administracji publicznej zmniejszyło się o ok. 60 tys. osób - szacuje PCS. Zdaniem związku wzrosło przez to obciążenie personelu administracji pracą.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA