Warszawa, praca: Hanna Gronkiewicz-Waltz zatrudniała pracowników na czarno?

• Hanna Gronkiewicz-Waltz została oskarżona o łamanie praw pracowniczych przez byłego burmistrza Bemowa. Grozi jej kara grzywny, ograniczenia wolności lub dwóch lat więzienia.
• Rozmawiamy z Krzysztofem Zygrzakiem, który zarzuca prezydent, że nie opłacała składek ZUS pracowników, ani nie wypłacała pensji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Warszawa, praca: Hanna Gronkiewicz-Waltz zatrudniała pracowników na czarno?

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSamorzadowy.pl (Michał Nowak)/AT

www.portalsamorzadowy.pl

11 maj 2016 19:23


Sprawa dotyczy rzekomego łamania praw pracowniczych przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, a dokładniej przepisów o ubezpieczeniach społecznych, którymi nie objęła wiceburmistrza Tomasza Mikołajczyka. Został on wybrany na wiceburmistrza Bemowa w lutym 2015 roku i - podobnie jak burmistrz Krzysztof Zygrzak i zarząd Bemowa - nie otrzymał pełnomocnictwa kadrowego i finansowego od prezydent Warszawy.

Jak tłumaczył Zygrzak, zarząd Bemowa funkcjonował mimo braku umów o pracę i wynagrodzenia - odbywał posiedzenia i podejmował uchwały. Teraz prezydent Warszawy ma za to odpowiedzieć.

Czytaj też: Praca na czarno: Dlaczego Polacy pracują bez umowy?

- Ta sprawa dotyczy tak naprawdę zatrudniania na czarno. Członkom zarządu Bemowa nie wypłacano pensji ani nie zgłoszono ich jako pracowników do ubezpieczeń społecznych – mówi były burmistrz Krzysztof Zygrzak.

– Każdy inny pracodawca, który pracownika nie zgłasza przez parę miesięcy do ZUS-u ani nie płaci pensji, ponosi za to poważne konsekwencje, związane z odpowiedzialnością z kodeksu karnego. W tym przypadku pracodawcą jest prezydent Warszawy i mam nadzieję, że poniesie odpowiedzialność jak każdy inny szary obywatel – mówi Zygrzak.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.