Walka z bezrobociem? Tak, ale w pojedynkę

Teoretycznie nadrzędnym celem działalności urzędów pracy jest pomoc bezrobotnym w znalezieniu pracy. Teoretycznie, bo w praktyce urzędy nie zawsze chętnie sięgają po wszystkie dostępne rozwiązania.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Walka z bezrobociem? Tak, ale w pojedynkę

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

29 maj 2014 7:52


Rozpoczęta zaledwie kilka dni temu reforma urzędów pracy zakłada, że otworzą się one na współpracę z ośrodkami pomocy społecznej, lokalnymi organizacjami pozarządowymi i z prywatnymi agencjami.

Na razie trudno to sobie wyobrazić, ponieważ urzędy zdają się być dość hermetycznym środowiskiem, które woli działać w pojedynkę. Przekonała się o tym firma doradczo-konsultingowa DGA, która próbując zrealizować projekt „Rychtuj się do roboty! Projekt outplacementowy na Śląsku", nie spotkała się z dużym entuzjazmem ze strony urzędników.

– Praktycznie nie ma możliwości zorganizowania spotkań informacyjnych dla osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Część z nich wręcz dziwi się, że proponujemy im ich organizowanie, gdyż jest to tylko i wyłącznie w naszym interesie – mówi Małgorzata Kubiak, kierownik projektu DGA. – Nie przekonują argumenty, że jeżeli uda nam się zaktywizować te osoby i podejmą one pracę, to zostaną również wykreślone z listy osób bezrobotnych powiatowych urzędów – dodaje.

Z takim stanowiskiem nie do końca zgadza się Leszek Stokłosa, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku-Białej, który przekonuje, że urząd jest otwarty na propozycje podmiotów zewnętrznych. – Zasada jest bardzo prosta. Jeżeli projekt ma szansę powodzenia, to jest rozpatrywany pozytywnie. Celem nadrzędnym jest dobro bezrobotnego – mówi Stokosa.

Sprawa się komplikuje, gdy urząd realizuje na swoim terenie ten sam projekt co firma z zewnątrz. Wówczas traktuje ją jak konkurencję. Trudno liczyć na to, że w takim wypadku będzie współpracować.

– Często sami mamy trudność w pozyskiwaniu beneficjentów do naszych projektów – usłyszeliśmy w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Katowicach, który realizuje projekt zbieżny z działaniami DGA.

Ten z kolei ma charakter outplacementowy i jest adresowany do osób przewidzianych do zwolnienia oraz tych, którzy już – w ciągu pół roku przed przystąpieniem do projektu – stracili pracę z winy zakładu pracy.

W ramach projektu beneficjenci mogą skorzystać z darmowego poradnictwa zawodowego i psychologicznego, pośrednictwa pracy, szkoleń zawodowych, a także uzyskać jednorazowy dodatek relokacyjny w wysokości 5 tys. zł brutto, gdy znajdą zatrudnienie 50 km od stałego miejsca pracy. Firmie zależy, żeby jak najszybciej dotrzeć do osób, które tracą pracę, aby jak najwcześniej je zaktywizować. Jednak tu również pojawia się problem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Adela 2014-05-30 12:24:14

optymistycznie...

REKLAMA