Ustawa o służbie cywilnej: Kto ma rację? PO zwiastująca chaos, czy PiS efektywne zmiany?

0 0
Ustawa o służbie cywilnej: Kto ma rację? PO zwiastująca chaos, czy PiS efektywne zmiany?
Zdaniem opozycji zmiany w ustawie o służbie cywilnej doprowadzą do czystki w urzędach. Fot. flickr.com/Andy Woo

Mimo poprawek przywracających konkursy oraz wymóg stażu pracy na wyższych stanowiskach w służbie cywilnej, posłowie opozycji nie zostawiają suchej nitki na projekcie zmian w ustawie o służbie cywilnej. Mówią o psuciu administracji, zwolnieniach doświadczonych pracowników, chaosie w urzędach.

W czasie komisyjnych prac nad projektem nowelizacji ustawy o służbie cywilnej autorstwa PiS przygotowano dwie podstawowe poprawki. Pierwsza z nich, zaproponowana przez posłów PO, utrzymuje otwarty i konkurencyjny nabór na wyższe stanowiska w służbie cywilnej. Pierwotnie projekt ustawy zakładał, że stanowiska tej rangi obsadzane będą w drodze powołania, a nie jak dziś - konkursu.

Czytaj też: Niedoszła prezes ZUS chwali PiS za pomysł likwidacji konkursów w służbie cywilnej

Ważna poprawka dotyczyła także wymogu stażu pracy jako jednego z kryteriów dla osób kandydujących na wyższe stanowiska w służbie cywilnej. Dla kandydatów na dyrektorów generalnych ma obowiązywać sześcioletni staż pracy (w tym trzyletni na stanowisku kierowniczym). Dla kandydatów na pozostałe wyższe stanowiska w służbie cywilnej wymogiem ma być trzyletni staż pracy (w tym roczny na stanowisku kierowniczym). W nowelizacji PiS te wymogi dotyczące stażu pracy były zniesione.

Kolejną poprawką PO była propozycja wykreślenia zapisu, by stosunki pracy z osobami zajmującymi w dniu wejścia w życie noweli wyższe stanowiska w służbie cywilnej oraz kierownicze stanowiska w służbie zagranicznej, będące wyższymi stanowiskami w służbie cywilnej, wygasały po upływie 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy, jeżeli przed upływem tego terminu nie zostaną im zaproponowane nowe warunki pracy lub płacy.

Mimo poprawek ustawy nie udało się poprawić?

Poprawki nie zadowoliły posłów opozycji. – W pracach komisji udało nam się tę ustawę trochę zmienić, myślę że na korzyść. Niestety, w dalszym ciągu ta ustawa jest szkodliwa dla polskiej administracji. Obawiamy się, że doprowadzi do czystki w administracji, a pracę straci prawie 2 tys. doświadczonych urzędników – ocenia Marek Wójcik, poseł PO.

Zdaniem Wójcika ustawa w dalszym ciągu nie gwarantuje, że miejsce zwolnionych zajmą urzędnicy doświadczeni, gwarantujący to, że zadania polskiej administracji będą wykonywane w sposób należyty, czyli w odpowiedniej jakości i terminie.

- Obawiamy się, że konsekwencją tej ustawy będzie nie tylko zwolnienie urzędników, ale także pogorszenie pracy administracji, które dotknie wszystkich obywateli próbujących załatwiać swoje sprawy w urzędzie – dodaje Marek Wójcik.

SŁOWA KLUCZOWE

 

POLECAMY

KOMENTARZE (3)

  • Mieliśmy już prezydenta elektryka. ministra obrony lekarza psychiatrę,lekarkę za premiera i jakoś nic się nie stało.I tak dzieje się tak jaki przykład daje podpisana Urzędniczka.Jak ktoś był dobry i kompetentny to na pewno zostanie , a może dostanie awans. Każda zmiana daje szanse dla nowych , młodych dotąd odsuwanych. Niech się dzieje!!!. W razie czego- pamiętajmy,że tylko na 4 lata bo mamy demokrację ! A następna ekipa to może jeszcze im podziękuje.
  • Po wyborach w 2007 r. i objęciu rządów przez PO przez cały 2008 r. trwała wymiana kadry kierowniczej. Tyle tylko, że odbywało się to po cichu, w białych rękawiczkach. Jak? Nowy przełożony przeprowadzał rozmowę, sugerując złożenie rezygnacji. Jak ktoś się opierał, to rozmowy przeprowadzano nawet kilka razy dziennie. Ja nie złożyłam rezygnacji, to zostałam odwołana za brak możliwości współpracy. A publicznie i głośno mówiono o moich wysokich kompetencjach. Po kilku miesiącach znowu mnie awansowano, ale nie stanowisko dyrektora tylko kierownika i to w innej miejscowści (raptem 30 km od miejsca zamieszkania i miejsca poprzedniej pracy. Ale awans, prawda?). Potem znowu mnie awansowano (na zastępcę dyrektora), aż w końcu trzy lata temu przystąpiłam do konkursu (byłam jedyną kandydatką) i obecnie zajmuję analogiczne stanowisko do tego, z którego mnie odwołano. I wcale nie martwię się, że po wejściu ustawy zostanę zwolniona. Do tego, żeby się kogoś pozbyć nie trzeba ustawy. A tak przynajmniej wszystko jasne. Moją siłą jest moja wiedza i mimo tego, że zaliczam się do grupy 50+, mam już kilka propozycji pracy. Wolałabym jednak zostać tu, gdzie jestem, na szeregowym stanowisku. Nie martwcie się o nas - obrońcy z PO. Przypomnijcie sobie, ilu ludzi za waszą sprawą zwolniono, aby zwolnić miejsce dla "swoich". Robiliście to "elegancko" bez krzyku, ale czy mniej boleśnie?
  • To bardzo proste. POkrętacze z Platformy Obywatelskiej, bronią swoich "racji", bo tam pracują ich kolesie, szwagrowie i pociotki. To dobrze, że PiS porządkuje te sprawy wśród niekompetentnych i skorumpowanych urzędników.

POLECAMY

  • ZMIEŃ WIDOK:

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Rynek aptek Infodent24 House Market
    Portal Spożywczy Property Design Rynek Seniora Koszyk cenowy Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.