Urzędów nie stać na zatrudnianie fachowców. Jak sobie radzą?

Urzędy mają poważne problemy z obsadzaniem stanowisk wymagających dużych kompetencji. Główną barierą są pieniądze.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Urzędów nie stać na zatrudnianie fachowców. Jak sobie radzą?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków, Piotr Toborek

7 maj 2014 6:00


- Z racji pełnionej funkcji w urzędzie z problematyką naborów na wolne stanowiska urzędnicze mam do czynienia na co dzień - mówi Roman Szarzyński, sekretarz gminy Piła. - Kiedy urząd ogłasza nabór i poszukuje specjalistów natrafia zwykle na trzy trudności: ubogość rynku pracy (brak bezrobotnych specjalistów), barierę finansową, a także lokalną społeczność i media, które uważnie patrzą na poczynania władz samorządowych w zakresie wydatków, a w szczególności wynagradzania urzędników - wyjaśnia.

Największym problemem w rekrutacji specjalistów jest kwestia wynagrodzeń. Z jednej strony oczekiwania wykwalifikowanych kandydatów są zbyt wygórowane, a z drugiej urzędy mają swoje ograniczenia wynikające z wewnętrznych uregulowań.

- Dobrym przykładem tego, że w urzędzie miasta Rybnika również mamy ten problem jest chociażby powtarzany trzykrotnie w ostatnim okresie nabór na stanowisko informatyka. W poprzednich latach, borykaliśmy się z obsadzeniem wolnych stanowisk pracy, na których wymagane były uprawnienia budowlane. Problem wystąpił również z obsadzeniem stanowiska w komórce audytu i kontroli wewnętrznej - mówi Adam Fudali, prezydent Rybnika.

Jak podkreśla, żądania finansowe kandydatów do pracy, od których wymaga się dużych kompetencji zawodowych, niezbędnych do prawidłowej i fachowej realizacji zadań, są niejednokrotnie dwukrotnie wyższe od tych, które urzędy mogą im zaproponować.

I nie chodzi tylko o informatyków. Trudno znaleźć na wolne stanowiska urzędnicze specjalistów o specyficznym doświadczeniu i kompetencjach w zakresie gospodarki energetycznej, analiz ekonomiczno-finansowych w projektach administracyjnych czy administrowania bazami danych. Urzędy mają również kłopot z pozyskaniem takich fachowców, jak: urbanista, architekt, inżynier budownictwa czy geodeta.

Iwona Truszko-Dzienisz z Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku przyznaje, że zarobki samorządowców, które zostały zamrożone na poziomie z 2008 r., stały się po prostu nieatrakcyjne.

- Mieliśmy np. problemy, gdy poszukiwaliśmy radców prawnych. Ogłoszenie ukazywało się przez rok i nie było chętnych - mówi. - Nie możemy też nic zrobić, gdy np. chce odejść od nad bardzo dobry fachowiec. Nie mamy możliwości podniesienia mu zarobków, co skłoniłoby go do pozostania w urzędzie - dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

a..dlaczego.. nie? 2014-07-20 11:57:41

A dlaczego nie zatrudniać fachowców na część etatu ! Przeciez to same korzyści . Od takiego człowieka ( już z kilkunastoletnim doświadczeniem) przychodzącego do pracy w urzędzie oczekuje się wiedzy i doświadczenia . Taki człowiek przychodząc do pracy "sprzedaje" swojemu pracodawcy=urzędowi właśnie swoją wiedzę, doświadczenie i czas. To dlaczego nie skorzystać z tego i zatrudnić go na 1/2 czy 3/4 etatu. To same korzyści. Taki zatrudniony i tak będzie korzystał z całej swojej wiedzy i doświadczenia , natomiast w zamian za nieco niższą pensję zaoferuje mniej czasu pracy ( i mamy 1/2 etatu ). taki zatrudniony będzie zapewne pracował jeszcze w innym miejscu , ale to też sama korzyść , bo przez czały czas będzie we wlsnym środowisku, więc bęzie nadal podnosił swoje kwalifikacje i będzie na bieżąco z przepisami. A pracując na cały etat w urzędzie po pół roku takifachowiec będzie tylko zwykłym urzednikiem, który właściwie się niedokształca itd. Tak nie można. URZĘDY PROPONUJCIE FACHOWCOM PRACĘ NA CZĘŚĆ ETATU, bo będziecie mieli samych niedokształconych pracowników, i niech tu nikt nie mówi ,że taki urząd jest w stanie "wychować" sobie takiego świeżgo adepta szkoły, bo nigdy taki adept nawet najlepszej szkoły w urzędzie np. uprawnień budowlanych nie zrobi i nie zdobędzie doświadczenia na budowie jak np. w firmie budowlanej.

human 2014-05-16 12:46:09

kolejny efekt popapranych ustaw namazanych na kolanie ? z drugiej strony niektórych specjalistów można zastąpić podwykonawca, - spec z urzędu skoro taki zdolny to może założyć działalność i świadczyć usługi z kolegami dla kilku urzędów i instytucji w gminie, powiecie, województwie.... sa przypadki gdzie trzyma się speca na etacie bo Pani Gienia nie potrafi zrestartować kompa czy odblokować ,zrestartować prostej drukarki , - cyrk

REKLAMA