Urzędnikom nagany nie są straszne

Pracownicy służby cywilnej nie muszą rzetelnie pracować, mogą też dorabiać. Bo nawet jeśli z tego powodu staną przed rzecznikiem dyscyplinarnym, to bardzo rzadko są karani.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Urzędnikom nagany nie są straszne

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AP

20 lut 2015 9:00


Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", w administracji rządowej co roku jest wszczynanych około pół tysiąca postępowań dyscyplinarnych. Przy czym tylko co trzecie kończy się wymierzeniem kary, na dodatek najniższej - upomnienia lub nagany. Na 122 tys. członków korpusu wydalenie z pracy lub ze służby występuje w pojedynczych przypadkach.

Z sondy "Dziennika Gazety Prawnej" przeprowadzonej w urzędach wojewódzkich i ministerstwach wynika, że urzędnikom najczęściej zarzucano nierzetelne i nieterminowe wykonywanie obowiązków.

Zdaniem związków zawodowych to, że sprawy są umarzane lub kończą się łagodnymi karami, to efekt tego, że dyrektorzy generalni nadużywają procedur dyscyplinarnych.

Związki zawodowe służby cywilnej zwracają uwagę, że komisje dyscyplinarne są potrzebne, by chronić urzędników przed zbyt łatwymi zwolnieniami i zależnością od sympatii i antypatii pracodawcy. Jednak, jeżeli na 500 postępowań dyscyplinarnych rocznie, tylko co trzecie kończy się naganą i to najniższą jej formą, jak w opisanym wyżej przypadku, powstaje pytanie, czy przepisy powinny chronić urzędników aż do takiego stopnia, by całkiem bezboleśnie przechodzili przez wszystkie potknięcia zawodowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.