Urzędnik MPiPS miał obrażać kobiety, niepełnosprawnych i homoseksualistów. Ministerstwo zbadało sprawę

Dziwne podejście do spraw społecznych miał mieć pracownik Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, twierdząc m.in., że niepełnosprawni są obciążeniem dla społeczeństwa. Ministerstwo zbadało sprawę.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Urzędnik MPiPS miał obrażać kobiety, niepełnosprawnych i homoseksualistów. Ministerstwo zbadało sprawę

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

25 maj 2015 9:34


W ubiegłym tygodniu "Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł, w którym pojawiły się poważne oskarżenia pod adresem jednego z urzędników Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. O dziwnym zachowaniu urzędnika opowiadało na łamach "GW" kilka osób.

- Kiedyś byłam świadkiem rozmowy, w której stwierdził, że należy reaktywować obóz w Oświęcimiu i tam zrobić porządek z gejami i lesbijkami - stwierdził jeden z rozmówców.

Poza tym miał jeszcze wygłaszać tezy, że kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn i dlatego zarabiają mniej, a niepełnosprawni są obciążeniem dla społeczeństwa - czytamy w dzienniku.

MPiPS nie pozostawiło tych doniesień prasowych bez odpowiedzi.

- W związku z pytaniami dziennikarza „Gazety Wyborczej”, w których zawarte były poważne oskarżenia pod adresem jednego z urzędników Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, poleciłam zbadać sprawę zespołowi złożonemu z wysokich członków korpusu służby cywilnej - mówi Iwona Zamojska, dyrektor generalna MPiPS.

Urzędnik w pisemnym oświadczeniu zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek wypowiadał przypisywane mu sformułowania. Zespół spotkał się również z pracownikami departamentu, w którym urzędnik pracuje. Zwrócono się do nich z prośbą o odniesienie się do stawianych zarzutów, na zasadzie dobrowolności. Wspólnie ustalono formułę złożenia pisemnych oświadczeń, z możliwością zachowania anonimowości i gwarancją pełnej dyskrecji.

- W toku przeprowadzonych wyjaśnień nie zostały potwierdzone doniesienia prasowe zawarte w artykule "Gazety Wyborczej". W związku z tym nie ma żadnych podstaw, aby wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec urzędnika. Jednocześnie chcę stanowczo podkreślić, że jakiekolwiek naganne wypowiedzi i zachowania, nigdy nie były i nie będą tolerowane w ministerstwie - stwierdza Zamojska.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Co z niego za debil 2016-05-12 18:16:28

No ale czego się spodziewać po Kurwino-Kukizach.

REKLAMA