Śledztwo ws. ujawnienia tajemnicy służbowej i pomówienia prezesa PWPW

Do 3 maja prokuratura w Radomiu przedłużyła śledztwo ws. ujawnienia tajemnicy służbowej przez pracowników Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych i pomówienia prezesa oraz członków zarządu tej spółki, czego wynikiem był krytyczny artykuł w jednym z tygodników.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Śledztwo ws. ujawnienia tajemnicy służbowej i pomówienia prezesa PWPW

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

14 lut 2017 18:17


Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz, w ramach prowadzonego od jesieni ub. roku śledztwa funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchują pracowników Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW). "Są oni przesłuchiwani w charakterze świadków. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów popełnienia przestępstwa" - stwierdziła Chrabąszcz.

Zgodnie z art. 266. par. 1. Kodeksu karnego, "kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą (...), podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Rzeczniczka dodała, że śledczy badają także kwestię ewentualnego pomówienia prezesa i członków zarządu PWPW w środkach masowego przekazu. Zawiadomienie w tej sprawie złożył w prokuraturze prezes Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

"Zasadniczą kwestią jest ustalenie osób, które dopuszczały się tych czynów od października 2015 r., pomawiając prezesa PWPW oraz członków zarządu Wytwórni, o działania, które mogą poniżyć ich w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia funkcji w zarządzie Wytwórni, a także narazić PWPW na utratę zaufania potrzebnego do prowadzenia jej działalności" - stwierdziła rzeczniczka prokuratury.

Chrabąszcz dodała, że konsekwencją tych pomówień był artykuł "Wielki strach w fabryce dokumentów", który ukazał się w lipcu ub. roku w tygodniku "Newsweek", opisujący w sposób krytyczny działania prezesa i zarządu PWPW.

Rzeczniczka wyjaśniła, że choć zniesławienie jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego, to w tym przypadku Prokuratura Okręgowa w Radomiu postanowiła ścigać je z urzędu ze względu na interes społeczny.

Według śledczych, pokrzywdzony nie jest w stanie samodzielnie ustalić osób, które przekazywały negatywne informacje dziennikarzowi tygodnika. Dlatego - jak wyjaśniła Chrabąszcz - sprawą zajęła się prokuratura. Rzeczniczka dodała, że śledczy mają też pomóc w ustaleniu sprawcy wielokrotnych pomówień zarządu PWPW, do których - zdaniem wnioskodawcy - doszło okresie od czerwca 2016 roku do października 2016 roku na stronach jednego z portali internetowych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA