Siemoniak: Modernizacja armii ograniczy się do tworzenia etatów

- Bardzo wątpliwe czy zapowiedzi o priorytecie dla przemysłu obronnego będą oznaczały cokolwiek innego poza rewolucją kadrową i przybyciem niekompetentnych kadr - mówi Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Siemoniak: Modernizacja armii ograniczy się do tworzenia etatów

PODZIEL SIĘ


Autor: Parlamentarny.pl (Włodzimierz Kaleta)/AT

17 sie 2016 13:14


Pochwali pan ogłoszony niedawno projekt „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”, zwanej „Planem Morawieckiego”, w którym znalazły się istotne odniesienia do militarnego wzmocnienia bezpieczeństwa Polski. Najważniejszy z nich, to zwiększenie wydatków na obronę narodową do 2,5 proc. PKB do 2020 r. Trudno ten pomysł krytykować?

Tomasz Siemoniak: Z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa istotnie, to dobry kierunek. Na pewno będzie to dostrzeżone przez sojuszników, którzy oczekują, że kraje należące do NATO podniosą wydatki na wojsko przynajmniej do 2 proc. PKB. Obecnie tylko kilka krajów podniosło wydatki na obronność tak znacząco.

Tak, to ruch w dobrym kierunku, choć warto przypomnieć, że premier Beata Szydło jeszcze niedawno mówiła , że na obronność będzie przeznaczane 3 proc. PKB. Zamiast 3 proc. PKB i to szybko, będzie 2,5 proc. i to rozłożone na wiele lat.

Plan Morawieckiego zakłada, że modernizacja armii ma być motorem napędowym, który powinien spowodować skok technologiczny krajowego przemysłu obronnego.

- Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Na razie mamy jednak do czynienia z takimi sytuacjami, jak w Jelczu, gdzie prezesem firmy, która ma produkować ciężarówki dla wojska zostaje działacz PiS, dyrektor Domu Kultury w Siechnicach. Bardzo wątpliwe czy zapowiedzi o priorytecie dla przemysłu obronnego będą oznaczały cokolwiek innego poza rewolucją kadrową i przybyciem niekompetentnych kadr.

To kolejna, bo przecież nie jedyna fatalna zmiana, kiedy stanowiska obejmują ludzie kompletnie nieprzygotowani do tego. Jako minister obrony narodowej podpisałem kontrakt ze spółką Jelcz na dostawę sprzętu dla wojska. Wierzyłem, że spółka gwarantuje najwyższą jakość, dzięki menedżerom, którzy nią zarządzali.

Po tych kilku miesiącach rządzenia można już od PiS oczekiwać czynów, a nie pięknych zapowiedzi. Podobnie jest z programami modernizacyjnymi.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA