Rewolucja nauczycielek z Gdańska. Podręczniki najchętniej wyrzuciłyby przez okno

Podręcznik to nie podstawa - wiedzę można czerpać też z internetu. Trzeba tylko wiedzieć gdzie i jak szukać. Fotosyntezę można zobrazować układanką z klocków Lego, a angielskie słówka sprawdzać w Google przez telefon komórkowy. I to wszystko podczas lekcji.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rewolucja nauczycielek z Gdańska. Podręczniki najchętniej wyrzuciłyby przez okno

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

24 lis 2015 15:37


Kilkadziesiąt nauczycielek z Gdańska rewolucjonizuje sposób nauczania w szkołach publicznych, realizując projekt "Kreatywna pedagogika". Ich zdaniem, szkoły nie nadążają za zmianami w świecie.

Same frustracje

Nauczyciele coraz częściej wyrażają bezradność w kontaktach z uczniami, którzy wydają im się „trudni”, nadpobudliwi i niechętni do współpracy, a uczniowie z kolei twierdzą, że szkoła jest nudna i odległa od prawdziwego życia. Natomiast pracodawcy krytykują anachroniczny, skostniały system oparty na bierności podmiotu, nieuczący kreatywności i tzw. „miękkich umiejętności”. Inicjatywa gdańskich nauczycielek ma to zmienić.

– Szkoła zaczyna coraz bardziej przypominać mikrokorporację, gdzie uczeń jest pracownikiem mającym wyrobić normę, wytworzyć swoje małe PKB – mówi Agnieszka Tomasik, nauczycielka jednego z gdańskich liceów w rozmowie z miejskim serwisem. – Czy chcemy uczniów przekonać już od dziecka, że są tylko małymi korpoludkami i że system jest od nich silniejszy? - zastanawia się.

I stara się uczyć młodych ludzi myślenia oraz zadawania pytań. - Nikt wcześniej tego od nich nie wymagał. Uczyli się tylko odpowiadać - mówi.

Kreatywni w szkole

Projekt „Kreatywna pedagogika” odpowiada na krytykę współczesnej szkoły. Opiera się na idei samodoskonalenia i samokształcenia nauczycieli.

- Nauczyciele powinni mieć miejsce dla wymiany doświadczeń, dysponować forum dyskusyjnym, posiadać stały dostęp do profesjonalnych warsztatów i szkoleń na najwyższym poziomie. W gdańskich szkołach tworzymy sieć wsparcia wokół liderów - nauczycieli doświadczonych, otwartych na zmiany, charyzmatycznych i twórczych - mówią nauczycielki.

Spotykają się ze sobą na comiesięcznych spotkaniach i warsztatach, by dzielić się swoimi przemyśleniami, pomysłami i doświadczeniami, wypróbowywać w praktyce innowacyjne metody pracy z uczniami, poznawać nowe nieszablonowe narzędzia, rozwijać swój warsztat metodyczny. Zasadami kreatywnego nauczania dzielą się również na Facebooku.

Czy dostają za to jakieś dodatkowe pieniądze? Jak czytamy w gdańskim serwisie, liderki dostają z Wydział Rozwoju Społecznego małe wynagrodzenie, ale to naprawdę symboliczne kwoty. Gdyby chciały lepiej zarobić, udzielałyby w tym czasie korepetycji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA