Rafał Trzaskowski: Nie traktuję Warszawy jako trampoliny do dalszej kariery politycznej

Chcę być wiarygodny w polityce, a wiarygodność zdobywa się tylko skutecznie realizując swoje zapowiedzi - powiedział kandydat PO na prezydenta stolicy Rafał Trzaskowski.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rafał Trzaskowski: Nie traktuję Warszawy jako trampoliny do dalszej kariery politycznej

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

13 lis 2017 7:30


• Jako prezydent Warszawy udzielę patronatu Paradzie Równości - deklaruje Trzaskowski.

• Polityk ocenia też, że obecna prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz zlekceważyła sprawę tzw. afery reprywatyzacyjnej.

• Zapewnia, że nie traktuje Warszawy "jak trampoliny do dalszej kariery politycznej".

• Apeluje również do ruchów miejskich: "zanim zaczniecie mnie krytykować, najpierw ze mną porozmawiajcie".

Trzaskowski przypomina w wywiadzie dla "Wprost", że od dwóch lat chodzi na Parady Równości. "Zwłaszcza teraz, gdy PiS depcze wolności, miejsce dla opozycji jest przy wszystkich mniejszościach" - przekonuje poseł PO. Zapowiada, że jeśli zostanie prezydentem Warszawy, udzieli patronatu Paradzie Równości.

Czytaj też: Trzaskowski będzie kontynuacją Hanny Gronkiewicz-Waltz

Pytany, co jeszcze pod jego rządami zmieni się w Warszawie, polityk podkreśla, że po etapie dużych inwestycji infrastrukturalnych przyszedł czas na zmiany, które sprawią, że to miasto będzie przyjazne, że będzie się tu po prostu fajnie żyło". Deklaruje też, że niezwykle cennym partnerem są dla niego ruchy miejskie. "Chcę z nimi rozmawiać i się w ich oczach uwiarygodnić" - dodaje kandydat Platformy na prezydenta Warszawy. Apeluje też do ruchów miejskich: "zanim zaczniecie mnie krytykować, najpierw ze mną porozmawiajcie".

"Chcę być prezydentem Warszawy, bo chce zmieniać moje miasto, a to sporo pracy, która potrwa. Chcę być wiarygodny w polityce, a wiarygodność zdobywa się tylko skutecznie realizując swoje zapowiedzi" - podkreśla Trzaskowski. Zapewnia, że nie traktuje Warszawy "jak trampoliny do dalszej kariery politycznej". "Oczywiście nie usłyszycie ode mnie ani słowa nigdy, ani na pewno, bo potem nieraz trzeba połykać własny język" - zaznacza poseł PO.

Trzaskowski opowiada też w rozmowie z "Wprost" o kulisach ogłoszenia swej kandydatury. "Był to efekt mojej wielogodzinnej rozmowy z Grzegorzem Schetyną. Doszliśmy do wniosku, że nie możemy dłużej stać z boku i dawać się okładać kontrkandydatom z lewa i z prawa. Musimy przejść do ofensywy" - mówi polityk PO.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.