Przyszłość pracujących dla UE Brytyjczyków pod znakiem zapytania

Szef KE Jean-Claude Juncker wysłał w piątek (24 czerwca) list do pracowników Komisji ze skierowanym zwłaszcza do Brytyjczyków zapewnieniem, że będzie ich wspierał, a UE chce nadal korzystać z ich talentów. Ich przyszłość jest jednak niepewna.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Przyszłość pracujących dla UE Brytyjczyków pod znakiem zapytania

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

24 cze 2016 17:54


- Zgodnie z naszymi regulacjami dotyczącymi pracowników jesteście urzędnikami UE. Pracujecie dla Europy. Zostawiliście krajowe "czapki" za drzwiami, gdy dołączyliście do tej instytucji, i te drzwi nie zamykają się dla was teraz - napisał przewodniczący Komisji.

Niepewny los urzędników

Z danych Komisji Europejskiej wynika, że z 32 tysięcy jej pracowników ponad 1100 osób ma brytyjski paszport. Wielu z nich piastuje bardzo wysokie stanowiska z pensjami od kilku do nawet kilkunastu tysięcy euro miesięcznie.

Juncker podkreślił, że jako europejscy urzędnicy zawsze byli oni lojalni wobec Unii, przyczyniając się do "naszego wspólnego europejskiego projektu". - I tak w duchu wzajemnej lojalności będę pracował wraz z przewodniczącymi innych instytucji europejskich, aby zapewnić, że wszyscy będziemy mogli liczyć na wasz wybitny talent, doświadczenie i zaangażowanie - napisał szef KE w piśmie, które wyciekło do mediów.

Generalnie, aby dołączyć do liczącej 55 tys. armii urzędników unijnych pracujących nie tylko w KE, ale też innych instytucjach, trzeba być obywatelem jednego z państw członkowskich. Nie ma jednak regulacji mówiących o osobach, które już są urzędnikami, a ich kraj opuszcza UE. Ich status będzie prawdopodobnie przedmiotem negocjacji między Brukselą a Londynem.

Juncker przyznał, że zdaje sobie sprawę, że urzędnicy KE z Wielkiej Brytanii mają uzasadnione oczekiwania dotyczące ich praw i obowiązków, biorąc pod uwagę, że ich rodziny mogły się przenieść wraz z nimi do Brukseli, a ich dzieci mogą być zapisane do tamtejszych szkół. Zapewnił w tym kontekście, że jako szef KE zrobi wszystko co w jego mocy, aby wesprzeć ich w tym trudnym procesie.

O ile pracownicy KE, którzy przenieśli się do Belgii z Wysp, nie muszą mieć problemów po tym, gdy ich ojczyzna opuści "28", to ich partnerów mogą już czekać kłopoty. Na obecnym etapie nic nie jest przesądzone, ale niewykluczone jest np. wprowadzenie pozwoleń na pracę czy innych utrudnień, które sprawią, że ich życie będzie znacznie trudniejsze.

Aby uniknąć kłopotów, niektórzy, dłużej mieszkający w Belgii Brytyjczycy deklarują, że zamierzają wystąpić o obywatelstwo tego kraju. Niewielkie to pocieszenie dla tych, którzy mają ambicje do zajmowania najwyższych stanowisk w strukturach unijnych, bo aby je dostać, prawie zawsze potrzebne jest wsparcie polityczne macierzystego kraju.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA