Procedury obsadzania stanowisk w urzędach generują nadużycia

Konkursy na wyższe stanowiska w urzędach to często fikcja. Wygrywają je z góry ustalone osoby, a cała procedura niejednokrotnie odbiega od zasad przejrzystości.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Procedury obsadzania stanowisk w urzędach generują nadużycia

PODZIEL SIĘ


Autor: AP

3 mar 2015 12:29


Jakiś czas temu NIK zbadała nabór na stanowiska w 45 urzędach samorządowych na szczeblu powiatu, gminy i województwa. Na końcu 2010 r. w 45 zbadanych urzędach pracowało 14,6 tys. osób, a w połowie 2012 r. już 15,2 tys.

W tym czasie zatrudniono w samorządach 4,5 tys. pracowników, z czego połowa uniknęła procedury konkursowej. Na stanowiska urzędnicze zatrudniono osoby z niższych stanowisk, tj. sekretarki czy pracowników obsługi.

Czytaj też: Ciepła i nieźle płatna posada za minimum pracy. Urzędnicy wzorowi tylko na papierze

"Dziennik Gazeta Prawna" podaje przykład Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, w którym dwie urzędniczki, obie startujące na stanowiska dyrektorskie, zostały powołane przez dyrektora generalnego do komisji konkursowych. Co prawda, po interwencji skład komisji zmieniono, nie mniej jednak wspomniane urzędniczki i tak wygrały w grupie 14 osób startujących w konkursie.

Czytaj też: Urzędnicy z rybnickiego samorządu dostali podwyżki

Przykładów takich jest o wiele więcej i choć słyszy się głosy, że przy wyborze trudno uniknąć sympatii i antypatii, konkursy są polem do nadużyć i często mają tak naprawdę niejasne zasady.

Cytowany przez DGP dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu twierdzi, że konkursy nie powinny być obowiązkowe. Ministrowie i wojewodowie powinni móc je ogłaszać fakultatywnie. Tylko wtedy, gdy wśród pracowników nie mają właściwej osoby, którą mogliby awansować. Dopóki nie będą mieli takiej możliwości, będą stosować różne triki.

Czytaj też: "Mówienie, że urzędnicy dostają pensje tylko za przychodzenie do pracy jest krzywdzące"

Ze zdaniem, iż konkursy powinny być fakultatywne, zgadzają się także związkowcy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Tomek 2015-03-05 15:37:49

Noooo..., jak się nie da wykorzenić patologii, to trzeba ją uznać za normę... i zniknie (szkoda, że tylko ze sprawozdań).
Żałosne wnioski z badania, które obnażyło skalę wynaturzeń w polskiej administracji.

m 2015-03-05 13:41:24

I bardzo mądre. Popieram zdanie związkowców w tym temacie!

gosc 2015-03-04 01:27:01

Mam wrażenie że NIK naprawdę chce zrobić porządek:)

REKLAMA