Praca zarobkowa, a po pracy zarobek drugi. Jak radzą sobie przedsiębiorczy urzędnicy

Urzędnicy dorabiają na boku. Zaradni potrafią wzbogacić się nawet o 10 tys. zł - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Praca zarobkowa, a po pracy zarobek drugi. Jak radzą sobie przedsiębiorczy urzędnicy

PODZIEL SIĘ


Autor: przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna

24 kwi 2013 8:57


Dziennik podaje, że urzędnicy administracji centralnej najczęściej dorabiają na uczelniach, a także na szkoleniach. Dla firm to dodatkowa reklama, jeśli prowadzi je dyrektor departamentu określonego ministerstwa. Zarobki prelegentów z tego źródła wahają się od 5 do 10 tys. zł.

Podobna sytuacja jest w urzędach marszałkowskich czy urzędach pracy, które zajmują się podziałem środków UE (...). Najwięcej profitów z działalności poza urzędem czerpią geodeci i architekci. Bardzo trudno ściągnąć ich na stanowisko urzędnicze, bo płace są niewielkie. Dlatego lokalni włodarze przymykają oczy i pozwalają im prowadzić dodatkowo działalność gospodarczą.

DGP pisze, iż dysponuje udokumentowanym przypadkiem, gdy zgoda na budowę domu była wydana niezwłocznie, bez składania dodatkowych dokumentów i wyjaśnień. Powód? Dostęp do przedsiębiorczego urzędnika. Ten dokonał zmiany w planie za ekstraopłatą, a plan później zatwierdził i monitorował. Oficjalnie w dokumentach widniał podpis kolegi, z którym dzielił się prowizją.

- Staramy się, aby takie osoby nie wykonywały pracy na terenie naszej gminy. Nie robimy im jednak przeszkód w prowadzeniu jednocześnie działalności gospodarczej - potwierdza w rozmowie z dziennikiem Zbigniew Mackiewicz, sekretarz gminy Suwałki.

Z oficjalnych danych wynika, że w 2012 r. na dodatkowe zatrudnienie urzędników było wydane niewiele ponad tysiąc zgód. Eksperci jednak szacują, że szara strefa dorabiania w administracji państwowej jest dużo większa.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.