Praca w Straży Granicznej: Braki kadrowe, niewystarczający budżet

W Straży Granicznej nieobsadzonych jest 10 proc. etatów – przyznaje Dominik Tracz, generał, komendant główny Straży Granicznej.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Praca w Straży Granicznej: Braki kadrowe, niewystarczający budżet

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

8 gru 2015 0:02


Wobec zagrożeń ze strony nielegalnych imigrantów oraz przemytników, którzy coraz śmielej poczynają sobie na polskiej granicy, pojawia się pytanie o przygotowanie polskiej Straży Granicznej. Okazuje się, że jest sporo do poprawy. Według informacji przekazanych przez generała, komendanta głównego Straży Granicznej Dominika Tracza formacja ta zmaga się z brakami kadrowymi oraz ograniczeniami budżetowymi. – Zbliżamy się do pewnej granicy, w której będzie nam trudno funkcjonować. Budżet Straży Granicznej to 1,3 mld zł, przemyt zatrzymany przez SG to 1,1 mld zł – poinformował Tracz.

Jak podał wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli Wojciech Kutyła ze względu na brak środków, zamówienia placówek Straży Granicznej nie zostały w znacznym stopniu zrealizowane. Dotyczyło to 50 proc. badanych przez NIK jednostek, co prowadziło do braków w sprzęcie potrzebnym do kontroli granicznej.

Przykładowo potrzeby Straży Granicznej realizującej zadania na granicy wschodniej RP w zakresie wyposażenia w stanowiska komputerowe, umożliwiające dostęp do centralnych baz danych, zaspokojone były w 76 proc., zaś cyfrowych środków łączności w 70 proc.

– W przypadku małego i średniego natężenia ruchu na przejściu granicznym, mankamenty te nie powodują istotnych trudności w funkcjonowaniu służb granicznych ani utrudnień dla podróżnych. Problemy te pojawią się natychmiast w przypadku wzmożonego ruchu na granicach – analizował Wojciech Kutyła.

Jerzy Polaczek z PiS zwrócił uwagę na przemyt towarów i osób z kierunku wschodniego. Jego zdaniem cała wschodnia część Polski nie jest objęta elektronicznym systemem poboru opłat. Co więcej, na przejściach granicznych, w ciągu dróg krajowych, nie ma w związku z tym zamontowanych bramownic kontrolnych, które byłyby elementarnym narzędziem do rejestrowania pojazdów, zwłaszcza ciężkich.

– Byłoby to wyjście naprzeciw potrzebom np. Straży Granicznej, jeśli chodzi o rejestrowanie tras pojazdów ciężkich, które niejednokrotnie po 100 km zawracają. Wiąże się to z nielegalnym przewozem oleju napędowego. Bramownice kontrolne mogłyby być elementarnym narzędziem kontroli ruchu, nie są dużymi wydatkami – mówił Jerzy Polaczek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA