Poszukujący pracy w urzędach nie muszą się bać emerytów

Około 440 tys. młodych ludzi jest zarejestrowanych w urzędach pracy. Absolwenci się frustrują, bo uważają, że emeryci zajmują im miejsca pracy. Czy słusznie?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Poszukujący pracy w urzędach nie muszą się bać emerytów

PODZIEL SIĘ


Autor: Weronika Kocela

27 cze 2013 8:00


Prawo do łączenia świadczenia emerytalnego z wynagrodzeniem z tytułu wykonywania pracy bez żadnych ograniczeń mają osoby, które osiągnęły podstawowy wiek emerytalny i rozwiązały stosunek pracy zawarty przed nabyciem prawa do świadczenia.

Przykładowo w urzędzie marszałkowskim województwa zachodniopomorskiego zatrudnionych jest 16 osób mających prawo do emerytury, w lubelskim urzędzie 10, w podlaskim 11, w wielkopolskim 5, w kołobrzeskim magistracie 7, a w urzędzie miasta w Grudziądzu - 8.

Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy, powołując się na dane opublikowane w najnowszym zestawieniu GUS „Pracujący w gospodarce narodowej w 2011 roku'' pokazuje, że w kraju liczba aktywnych zawodowo emerytów i rencistów wynosi nieco ponad 281 tys., czyli 1,98 proc. w stosunku do ponad 14,232 mln wszystkich zatrudnionych.

W administracji publicznej jest to zaledwie 0,11 proc. (liczba pracujących w administracji publicznej emerytów i rencistów równa się 15 260). Na Dolnym Śląsku w sektorze publicznym pracuje 8146 emerytów i rencistów, co stanowi śladowe 0,04 proc.

Wydaje się, że pracujący emeryci i renciści nie stanowią zagrożenia dla młodych ludzi na rynku pracy.

- Wydłużenie okresu aktywności zawodowej to pozytywne zjawisko społeczne. Świadczy o wysokich oczekiwaniach kwalifikacyjnych ze strony pracodawców. Pracownik z dużym doświadczeniem zawodowym często postrzegany jest jako tzw. pracownik gotowy, na którym można polegać - uważa Monika Kwil-Skrzypińska, dyrektor Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy.

Doświadczenie zawodowe i duża wiedza to główne argumenty pojawiające się w uzasadnieniu zatrudnienia emerytów w urzędach.

- Osoby, które nabyły świadczenia emerytalne i dalej są aktywne zawodowo, to w większości pracownicy samodzielni lub specjaliści, a ich wieloletnie doświadczenie przynosi korzyść urzędowi - mówi Jan Kwasowski, rzecznik prasowy marszałka województwa podlaskiego.

Potwierdza to również Mirosława Kuczyńska-Wrzeszcz z Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy.

- Pracuje u nas 17 osób z uprawnieniami do przejścia na emeryturę. Zajmują kluczowe stanowiska związane z zarządzaniem finansami, statystyką rynku pracy, planowaniem kariery zawodowej i koordynacją systemów zabezpieczenia społecznego - zaznacza.

Anna Parzyńska-Paschke z biura prasowego urzędu marszałkowskiego województwa wielkopolskiego podkreśla, że nabycie świadczeń emerytalnych przez pracownika nie wypływa na jego dalsze zatrudnienie w urzędzie. Podlega on takiej samej ocenie jakości wykonywanej pracy jak pozostali. Decyzja o przejściu na emeryturę zależy wyłącznie od pracownika.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Laura 2015-06-30 00:28:03

Bardzo serdecznie Ci współczuję. Bylismy z mężem w podobnej sytuacji. Teraz jestesmy w niewiele lepszej. Pracujemy na umowy zlecenia bo umowy o prace mają emeryci.

Krzysztof 2014-05-16 11:52:34

Jestem inżynierem elektrykiem - bezrobotnym. Moje miejsce pracy zajmuje emeryt - inkasent. On ma wysoką emeryturę i pensję ( podwójny dochód) a ja nie ma za co kupić chleba dzieciom. Żona jest pielęgniarką i też bezrobotną bo w szpitalach w Łodzi, gdzie mogłaby pracować jej miejsce zajmują emerytki