Oskarżony prezydent Zamościa: Jestem niewinny

Prezydent Zamościa Andrzej Wnuk odniósł się do informacji o zarzutach przekroczenia uprawnień i przywłaszczenia mienia, które przedstawiła mu prokuratura. Sprawa ma związek z zakupem urządzenia do wykrywania podsłuchów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Oskarżony prezydent Zamościa: Jestem niewinny

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

28 lis 2017 13:50


Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu Bartosz Wójcik poinformował, że prezydent Zamościa nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Wnuk w oświadczeniu napisał, że wstrzymał się ze złożeniem wyjaśnień w prokuraturze "do czasu pisemnego uzasadnienia zarzutów", na które nadal czeka.

"Podkreślam, że jestem niewinny, co w mojej ocenie znajduje odzwierciedlenie w zebranym materiale dowodowym, w żadnej mierze nie wskazującym na mnie jako sprawcę wymienionych czynów. Dlatego ze spokojem czekam na orzeczenie prokuratury lub niezawisłego sądu" - napisał Wnuk.

Jednocześnie zezwolił na publikację swego nazwiska, bo - jak zaznaczył - jako osoba publiczna liczy się "z takimi działaniami opozycji i prokuratury".

Zarzuty - które przedstawiono prezydentowi Zamościa w Prokuraturze Rejonowej w Janowie Lubelskim - mają związek z zakupem w grudniu 2014 roku, w jednym ze sklepów we Wrocławiu, urządzenia do wykrywania podsłuchów.

Według śledczych prezydent przekroczył swoje uprawnienia i poświadczył nieprawdę w opisie faktury, przedstawionej do rozliczenia i napisał, że zakupiono urządzenie do badania natężenia hałasu, które miało być używane podczas Sylwestra. Tymczasem nazwa urządzenia wpisana na fakturze przez wystawiającego ją sprzedawcę jednoznacznie wskazuje na wykrywacz podsłuchów. Za urządzenie zapłacono 1,8 tys. zł, z kasy miasta. Według ustaleń prokuratury, urządzenie do badania natężenia hałasu byłoby znacznie tańsze.

Drugi zarzut stawiany Wnukowi dotyczy przywłaszczenia zakupionego urządzenia. Według ustaleń prokuratora od grudnia 2014 roku do czerwca 2016 roku prezydent miał je u siebie w gabinecie, a gdy został zmuszony do wydania zakupionego urządzenia radnym, doszło do zamiany i prezydent wydał inne urządzenie - do badania natężenia hałasu.

O nieprawidłowościach zawiadomił prokuraturę jeden z radnych rady miasta Zamość. Zamojska prokuratura, aby zapewnić bezstronność postępowania, przekazała sprawę do prokuratury w Janowie Lubelskim.

Za zarzucane Wnukowi przestępstwa grozi kara do 5 lat więzienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.