Nowoczesna krytykuje podwyżki dla pracowników kancelarii premiera

• Nowoczesna krytykuje przyznanie podwyżek wynagrodzeń dla pracowników kancelarii premiera.
• Rozporządzenie dot. podwyżek w KPRM jest wprowadzane po cichu, tylnymi drzwiami w czasie, gdy Polscy są zajęci innymi sprawami - podkreślił poseł Adam Szłapka (N).
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nowoczesna krytykuje podwyżki dla pracowników kancelarii premiera

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

16 sie 2016 12:47


Poseł zaapelował też do premier Beaty Szydło o wyjaśnienia, czy to początek serii podwyżek.

- To nie są podwyżki, lecz aktualizacja przepisów, które od kilkunastu lat nie były zmieniane - powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Chodzi o rozporządzenie dotyczące zasad wynagradzania pracowników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, które zakłada podwyżki dla asystentów i sekretarzy: premiera, wicepremiera, ministra, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, sekretarza stanu, podsekretarza stanu, dyrektora generalnego, dyrektora biura, departamentu. Rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw w piątek i ma wejść w życie po 14 dniach.

Po zmianach przedział kwot wynagrodzenia zasadniczego dla asystentów ma wynieść: 2,5-6,56 tys. zł, a dla sekretarzy: 2-5 tys. zł. Obecnie pensja dla asystenta wynosi około 3 tys. zł, a sekretarza około 1,3-1,9 tys. zł. W uzasadnieniu rozporządzenia zapisano, że stawki wynagrodzenia dla tych stanowisk zostały ustalone w 1998 r. i od tego czasu nie były zmieniane.

Jak wynika z uzasadnienia rozporządzenie, podwyżki w chwili obecnej dotyczą około 20 osób. Podkreślono też, że "wzrost wynagrodzeń nie spowoduje dodatkowych skutków finansowych dla budżetu państwa. Będzie on sfinansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach limitu wydatków na wynagrodzenia".

Zastrzeżenia Nowoczesnej

W ocenie Adama Szłapki rozporządzenie dotyczące podwyżek jest wprowadzane tylnymi drzwiami, w czasie gdy Polscy zajęci są świętowaniem. - Jest wprowadzane, gdy Polacy są na wakacjach, w długi weekend, gdy Polacy świętują Święto Wojska Polskiego i trwa olimpiada w Rio de Janeiro. To typowe rozporządzenie wprowadzane pod osłoną święta, tylnymi drzwiami - podkreślił poseł na konferencji prasowej w Sejmie.

Szłapka zaapelował do premier Beaty Szydło, "by powiedziała Polakom wprost, czy to początek serii podwyżek dla urzędników". - Czy jest to początek bizantyzacji polskiej administracji, czy będą kolejne tego typu rozporządzenia w innych ministerstwach, które będą też wprowadzały podwyżki dla urzędników o ponad 100 proc. - pytał Szłapka.

Zastanawiał się też, czy rozporządzenie jest wprowadzaniem tylnymi drzwiami ustawy PiS dotyczącej podwyżek, której nie udało się uchwalić przed wakacjami w Sejmie. - Oczekujemy, że premier Beata Szydło wyjaśni, czy to rozporządzenie, to jest incydentalny przypadek podwyżek o 110 proc., czy jest to początek cyklu podwyżek w całej administracji rządowej - mówił poseł.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.