Mimo wyroku burmistrz nadal rządzi miastem

Skazany prawomocnym wyrokiem za wyłudzenie 300 tys. zł dotacji z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa burmistrz Bisztynka nadal rządzi miastem i - jak przewiduje szef rady miasta - pozostanie na stanowisku do wyborów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mimo wyroku burmistrz nadal rządzi miastem

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

30 wrz 2014 7:52


Burmistrz Bisztynka Jan W. od połowy czerwca jest prawomocnie skazany za wyłudzenie 300 tys. zł dotacji z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Pod koniec sierpnia radni Bisztynka podjęli uchwałę o odwołaniu go ze stanowiska (13 radnych było za, 1 się wstrzymał, 1 był przeciw). Mimo to Jan W. nadal przychodzi do pracy w ratuszu.

"Podpisuje umowy, rozlicza inwestycje. Prosiliśmy go jako radni, by poszedł na urlop, żeby nie trzeba mu było wypłacać ekwiwalentu za zaległy urlop, ale nie korzysta póki co z tego" - powiedział przewodniczący rady miasta w Bisztynku Zbigniew Filipczyk, który przyznał, że panująca w mieście sytuacja wzbudza u mieszkańców bardzo negatywne emocje.

"Są tacy, co mówią, że kryjemy kolesia, pozwalając burmistrzowi urzędować. Inni się z nas śmieją. To nie jest dobra sytuacja. Sądzę, że nie o to chodziło przed laty autorom reformy samorządowej. Tak, czy owak, burmistrz wykorzystuje niedoskonałości prawne. W mojej ocenie powinno być tak, że jak dziś go odwołaliśmy z powodu skazania przez sąd, to jutro już burmistrz nie przychodzi do pracy" - powiedział Filipczyk.

Burmistrz Jan W. urzęduje, ponieważ chce się odwołać do sądu od uchwały radnych o wygaśnięciu jego mandatu. Radni kompletują właśnie dokumenty, które muszą dać burmistrzowi, by ten wysłał je do sądu administracyjnego.

"Niestety te procedury są bardzo czasochłonne, nie da się tych dokumentów zrobić z dnia na dzień" - powiedział Filipczyk.

Zastępczyni burmistrza Krystyna Zawistowska pytana do kiedy Jan W. zamierza być burmistrzem, odpowiedziała, że Jan W. wciąż pracuje, ponieważ "wykorzystuje dostępne mu środki odwoławcze".

"Ja nie rozmawiałam z burmistrzem jak długo on zamierza urzędować. Moja praca skończy się wraz z pracą burmistrza, ale ja naprawdę takich pytań panu burmistrzowi nie zadaję. Będzie, co ma być" - powiedziała Zawistowska, dodając, że w jej ocenie w związku z postawą Jana W. nie ma w mieście negatywnych emocji. "Mnie przynajmniej jak dotąd nikt na ulicy nie spytał o to, czemu pan burmistrz urzęduje mimo odwołania przez radnych" - dodała Zawistowska.

Burmistrz Jan W. - mimo wielokrotnych prób - nie odbierał od PAP telefonu, nie odpisał także na pytania zadane mu drogą elektroniczną.

Rzeczniczka prasowa wojewody warmińsko-mazurskiego Edyta Wrotek powiedziała, że wojewoda także jest bezsilny wobec postawy Jana W.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.