Marszałek zawarł ugodę ws. tekstu dot. mobbingu w urzędzie

- Wicemarszałek województwa Tomasz Kostuś zawarł w czwartek ugodę z "Nową Trybuną Opolską". Kostuś pozwał gazetę po tym, jak napisała w lutym ub. roku m.in., że zwraca się on do pracowników słowami "waruj" i "siad".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Marszałek zawarł ugodę ws. tekstu dot. mobbingu w urzędzie

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

9 sty 2014 16:47


Ustalanie dotyczące zawartej ostatecznie ugody trwały jeszcze w czwartek do samej rozprawy. Prawnicy obu stron poprosili nawet sędzię o 10 minut przerwy na początku rozprawy, by ostatecznie dopracować jej warunki. Z dokumentu tego wynika, iż Kostuś wycofa pozew przeciw gazecie. "Nowa Trybuna Opolska" wyraziła na to zgodę i zobowiązała się w najbliższym wydaniu o zawartej ugodzie poinformować.

Wicemarszałek i jego prawnik odmówili komentarza w sprawie. "Dziś żadnego komentarza nie udzielę, czeka na mnie żona" - powiedział mediom polityk PO.

Czytaj też:  Siad i waruj. Mobbing w opolskim urzędzie

Redaktor naczelny "Nowej Trybuny Opolskiej" Krzysztof Zyzik w przesłanej wypowiedzi podał, że gazeta "podchodzi ze zrozumieniem do decyzji wicemarszałka o wycofaniu się z procesu". "Ugoda, którą podpisaliśmy, w żaden sposób nie odnosi się do treści naszych tekstów, nie podważa ustaleń dziennikarki NTO. Doceniamy, że Tomasz Kostuś dostrzegł, że proces nie ma sensu. Od początku sporu twierdzimy, że rolą władzy jest rządzenie, a mediów - rzetelnie informowanie, w tym kontrola i krytyka władzy" - dodał Zyzik.

Wicemarszałek województwa opolskiego Tomasz Kostuś pod koniec czerwca ub. roku złożył pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko "Nowej Trybunie Opolskiej", w którym domagał się przeprosin oraz wpłaty na Dom Dziecka w Turawie.

Pozew związany był z tekstem "Odlot marszałka", który gazeta opublikowała w połowie lutego ub. roku. Napisano w nim m.in., że Kostuś mówi do swoich podwładnych w pracy: "waruj, siad czy głos". Gazeta podawała też, powołując się na anonimowych informatorów, że jest on leniwy i niekompetentny. Tekst wywołał polityczną burzę na Opolszczyźnie. Zaraz po tym jak ukazał się artykuł, Tomasz Kostuś zapowiedział pozew przeciwko dziennikowi.

Proces rozpoczął się w połowie listopada ub. roku przed Sądem Okręgowym w Opolu. Wezwano kilku świadków, ale żadnego z nich sąd nie przesłuchał, ponieważ strony poinformowały, że są w trakcie negocjacji dotyczących ugody. Kolejną rozprawę wyznaczono na czwartek, 9 stycznia. Zostali na nią wezwani świadkowie. Po tym, jak zawarta została ugoda, sędzia Katarzyna Faff poinformowała ich jednak, że nie zostaną przesłuchani, a sąd umarza postępowanie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA