Ludzie kultury mają dość biedowania

W Krakowie filharmonicy, bibliotekarze i muzealnicy wystosowali do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego apel. Żądają w nim podwyżki płac o 500 zł.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ludzie kultury mają dość biedowania

PODZIEL SIĘ


Autor: AP

13 mar 2015 22:11


Jednak, jak informuje :Dziennik Polski", wicemarszałek Małopolski Wojciech Kozak nie widzi możliwości takich podwyżek. DP powołuje się na dane, z których wynika, że bibliotekarz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej z 38-letnim stażem zarabia 1867 zł, a pracownik z pięcioletnim doświadczeniem dostaje 1360 zł. Gazeta zauważa dysproporcje pomiędzy pensjami ludzi kultury zatrudnionych w strukturach samorządowych, a zarobkami urzędników, które kształtują się średnio na poziomie 4903 zł.

Podobna sytuacja jak w Małopolsce obserwowana jest w całym kraju. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń firmy Sedlak & Sedlak, ludzie kultury i sztuki należą do najgorzej opłacanych sektorów w Polsce obok usług dla ludności. Ich zarobki kształtują się na poziomie poniżej 3 tys. zł.

Czytaj też: Najmniej zarabia się w usługach dla ludności oraz kulturze i sztuce. A gdzie najwięcej?

Tymczasem kultura i sztuka mogą odegrać kluczową rolę w uzdrowieniu europejskiej gospodarki. Jest to sektor stanowiący o konkurencyjności Europy - mówi Zbigniew Jusis, partner w Dziale Doradztwa Transakcyjnego EY.
Cały sektor zatrudnia w Europie ponad 7 milionów osób, przede wszystkim w sztukach scenicznych i wizualnych oraz w muzyce. Jest trzecim największym pracodawcą po budownictwie oraz przetwórstwie żywności.

Czytaj też: Wielka demonstracja przeciwko cięciom w kulturze w Hiszpanii

Prawie 1/5 to młodzi ludzie, w wieku 15-29 lat (19,1 proc.), czyli o 0,5 proc. więcej niż we wszystkich sektorach gospodarki. W Europie Środkowo-Wschodniej ten wskaźnik jest jeszcze wyższy - tam w kulturze i sztuce pracuje o 1,3 proc. więcej niż w pozostałych sektorach. Z jednej więc strony widać, że często ludzie młodzi chcą pogodzić pasje z pracą i zarabiać na sztuce, z drugiej strony powstaje pytanie, jak długo starczy im sił, by ledwo wiązać koniec z końcem i czy ostatecznie nie porzucą pracy w kulturze na rzecz bardziej intratnego zajęcia. Na tym zaś stracimy wszyscy, jeśli młode, utalentowane jednostki nie będą wnosiły wkładu w zasoby twórczo-intelektualne naszego kraju.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA