Kobiety obowiązkowo pójdą do wojska

• W imię równości płci Norwegia wprowadziła obowiązkową służbę wojskową dla kobiet.
• Pobór rozpoczął się tym roku.
• Kobiety mieszkają z mężczyznami we wspólnych koszarach.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kobiety obowiązkowo pójdą do wojska

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

30 sie 2016 13:04


W norweskim wojsku nie ma jeszcze pełnej równowagi płci, ale prawie jedną trzecią poborowych urodzonych w roku 1997 stanowią kobiety.

– To daje większe możliwości rekrutacji – komentuje podpułkownik Pal Berglund, szef batalionu w bazie Setermoen. – Zawsze szukam tych samych kompetencji, a jest dla mnie oczywiste, że te kompetencje posiada znaczna liczba norweskich kobiet - wyjaśnia.

Norweżki mogły zgłaszać się do ochotniczej służby od prawie 40 lat. Ale dopiero w 2013 roku parlament prawie jednomyślnie uchwalił ustawę wprowadzającą pobór obu płci, który rozpoczął się w tym roku.

Kobiety na czele

Kraj, którego czterema z ostatnich pięciu ministrów były kobiety stał się pierwszym członkiem NATO i pierwszym krajem europejskim, gdzie pobór dotyczy zarówno mężczyzn jak i kobiet. Na całym świecie takich krajów też jest bardzo mało, zalicza się do nich między innymi Izrael.

– Posiadanie kobiet jest zaletą w operacjach. Mają dostęp do części społeczeństwa, do której nie mają dostępu mężczyźni, np. podczas gromadzenia danych wywiadowczych – mówi podpułkownik Berglund.

Armia potrzebuje mniej niż 10 tys. nowych rekrutów rocznie. To znacznie mniej niż 60 tys. zdatnych do służby w odpowiednim wieku. Oznacza to, że tylko najbardziej zmotywowani będą faktycznie służyć w kraju, w którym służba wojskowa jest ceniona na rynku pracy.

– To pozwala przeciąć pępowinę. To dobrze, że dziewczęta i chłopcy mają takie same możliwości – mówi nowa rekrut Marianne Westum, która w wieku osiemnastu lat dzieli pomieszczenie mieszkalne w wojsku z innymi kobietami oraz czterema mężczyznami

Wspólne koszary

Jej zdaniem, wspólne sypialnie z żołnierzami nie stanowią zagrożenia. – Nie robi się do własnego gniazda. Nie chcesz uprawiać seksu i spoufalać się z nikim z pokoju lub oddziału. Byłoby to bardzo kłopotliwe – uspokaja.

– Na początku byliśmy trochę skrępowani. Nie wiedzieliśmy właściwie jak się zachowywać w towarzystwie kobiet. Ale jak tylko minęło pierwsze zakłopotanie, wszyscy się rozluźnili i dziewczyny szybko się do nas upodobniły – powiedział jeden z rekrutów Kasper Sjavag.

– Wspólne działania z mężczyznami powodują, że wspinam się na szczyty moich możliwości i przyzwyczajam się do ciężkiej pracy – dodała koleżanka Kaspera z pokoju, Gine Grimsbu.

Ostatnie ankiety przeprowadzane przez norweską armię pokazują, że znaczna większość kobiet woli wspólne koszary. Jednak 18 proc. kobiet przyznało, że były obiektem nieodpowiednich komentarzy lub zachowań.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA