Kobiety mocno zasilają szeregi w państwowych instytucjach

Jak wynika z raportu ZUS, zatrudnienie w tej instytucji wynosiło na koniec 2012 roku prawie 46 tys. etatów. Co ciekawe, 86 proc. posad zajętych jest przez panie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kobiety mocno zasilają szeregi w państwowych instytucjach

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza

30 paź 2013 9:01


Jak donosi "Gazeta Wyborcza", praca w instytucjach państwowych jest dla kobiet bardzo atrakcyjna. - Polki chcą pracować w ZUS, bo nie ma tu za dużo nadgodzin. Łatwiej więc pogodzić życie rodzinne z zawodowym. Nie jest to też ciężka praca fizyczna - tłumaczy na łamach dziennika Jeremi Mordasiewicz, członek rady nadzorczej ZUS.

Ponadto - jak zaznacza "GW" - etat w instytucjach publicznych to również większa stabilność zatrudnienia, którą panie bardzo sobie cenią.

Choć panie zdominowały szeregi ZUS, to nie zajmują w nim obecnie kluczowych pozycji. Prezesem ZUS jest Zbigniew Derdziuk, a w pięcioosobowym zarządzie jest trzech mężczyzn. Były jednak lata, kiedy zakładem kierowały panie: Aleksandra Wiktorow, Anna Bańkowska, Elżbieta Łopacińska czy Zofia Tarasińska - wylicza dziennik.

Jak czytamy w gazecie, więcej kobiet niż mężczyzn pracuje również m.in. w edukacji czy służbie zdrowia. Kolejnym uzasadnieniem takiego stanu rzeczy są wynagrodzenia - w sektorze publicznym można zarobić więcej niż w sektorze prywatnym. Wg danych GUS w ubiegłym roku średnie miesięczne wynagrodzenie w sektorze prywatnym wynosiło 3343 zł, a w publicznym 4107 zł.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA